Jakie odkrycia?

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty
waldemar.m
Posty: 270

Jakie odkrycia?

Post#1 » 24 sie 2007, pt, 07:32

Nie ma odkryć naukowych i nienaukowych!
Odkrycie albo jest, albo go nie ma i sposób jego opisania nie zmienia wartości odkrycia.

Aktualny stan wiedzy to pojęcie względne. Nie można powoływać się na tak abstrakcyjny i subiektywny argument.

Ja zajmuję się profesjonalnie transmutacjami (Niskoenergetycznymi Chemicznymi Reakcjami Atomowymi), a polscy naukowcy komentują nasze osiągnięcia bardzo prosto i "naukowo" - "Tego nie może być, bo ... tego nie może być".

Nasze urządzenia pobierająmniej energii niż oddają i mają w "głębokim uważeniu" aktualny stan wiedzy. Czy one to PM? Oczywiście nie. To jest fałszywy termin i raz na zwsze powinien on zniknąć z obiegu.

Jeśli urządzenie oddaje więcej energii niż pobiera, to są tylko dwie możliwości:

1. Wyzwala wewnętrzną energię elementów, które je tworzą;

2. Czerpie energię z otoczenia

Znam przypadek, gdzie te dwa zjawiska zachodzą jednocześnie - autotermia. W silniku zabiera się część energii tlenu, a następnie tlen "regeneruje się", pobierając brakującą mu energię z otoczenia.

wojtex
Posty: 7

Re: Jakie odkrycia?

Post#2 » 30 sie 2007, czw, 11:27

waldemar.m pisze: Ja zajmuję się profesjonalnie transmutacjami (Niskoenergetycznymi Chemicznymi Reakcjami Atomowymi)

O jaką energię chodzi, o niską energię aktywacji , czy niewielką entalpię reakcji?
Ponieważ nie słyszałem o tych reakcjach, proszę podać przykład takiej przemiany.

waldemar.m
Posty: 270

Post#3 » 30 sie 2007, czw, 12:34

W cytowanym przez Pana fragmencie nie ma słowa energia. Proszę zmienić cytat, albo inaczej postawić pytanie.

Ponieważ domyślam się o co Panu chodzi, to proponuję udać się pod adres: http://absolwent.pwr.wroc.pl/forum/index.php?board=6.0
i odszukać tam informacje o Krzemie diamentowym i utylizacji CO2.

W informacji o Krzemie znajdzie Pan przykład pewnej reakcji (pod koniec - z tlenkiem cyrkonu), a w informacji o utylizacji CO2 znajdzie Pan fragment o obniżaniu progu aktywacji.

Proszę zwrócić uwagę na jeden bardzo ważny szczegół. Atomy mogą między sobą reagować, przekształcając się w inne atomy tylko na trzech drogach:

1. samodzielny rozpad pierwiastków promieniotwórczych

2. Na drodze zbliżenia na dległość reakcji pod wpływem odpowiedniej temperatury i ciśnienia (słońce, ITER)

oraz

3 Na drodze NChRA - to jest zbliżenia na odległość reakcji w normalnych warunkach.

Ten trzeci sposób to nasz żywioł :D

W to co teraz napiszę Pan (i nie tylko Pan) po prostu nie uwierzy, ale taka jest brutalna prawda. My umiemy doprowadzić do przekształcenia atomów uderzeniem młotka.

Dygresja:

Z tym młotkiem to naprawdę nie jest śmieszne, gdyż jak wiemy odegrał on już w historii fizyki bardzo ważno rolę. Przypominam:

Gdy zazcął wychodzić ze stroju pierwszy generator zainstalowany w Londynie i nikt nie mógł sobie poradzić z nazwaniem przyczyny pojawienia się dziwnego dźwięku to zaproszono Akademika Kapicę z Moskwy.
Przyjechał, obejrzał, przysłuchał się i ... poprosił o młotek.
Stuknął w wybrane miejsce na korpusie generatora i ... dźwięk zanikł.
Od ręki wypisał rachunek i udał się do hotelu.
Jakie było zdumienie inicjatorów zaproszenia, gdy zobaczyli kwotę: 1000 funtów szt., co na tamte czasy było ogromną sumą.
Po przełamaniu wewnętrznych oporów, wysłano kuriera do Kapicy i poproszono o detalizację rachunku.
Zajęło to kilka minut i kurier wrócił z rachunkiem na którym było opisanie czynności za które należało zapłacić.

Rachunek wypłacono bez dodatkowych pytań!!!

Oto co napisał Kapica:

1. Za stuknięcie młotkiem - 1 funt

2. Za wiedzę pozwalającą określić miejsce, w które należy stuknąć - 999 funtów.

Wniosek: bez względu na to, jak głęboką wiedzę posiadamy, nie śmiejmy się z tych, którzy wiedzą jak używać młotek.

P.S. Wniosek dedykuję mojemu interesującemu dyskutantowi - Deymosowi.

Będą pytania - postaram się odpowiedzieć.

wojtex
Posty: 7

Post#4 » 30 sie 2007, czw, 12:40

Dziękuję za odpowiedź.

waldemar.m
Posty: 270

Post#5 » 30 sie 2007, czw, 12:45

Miło usłyszeć podziękowania, ale proszę pamiętać, że ta odpowiedź była moim obowiązkiem.

Noqa
Posty: 100

Post#6 » 11 wrz 2007, wt, 19:21

Nasze urządzenia pobierająmniej energii niż oddają i mają w "głębokim uważeniu" aktualny stan wiedzy. Czy one to PM? Oczywiście nie. To jest fałszywy termin i raz na zwsze powinien on zniknąć z obiegu.


Wasze urządzenia czyli co? I dlaczego ani Nature ani Science nie napisała o tym wielkim drukiem?
I czym innym niż PM jest urządzenie tworzące energię z niczego? Jaka jest różnica?

waldemar.m
Posty: 270

Post#7 » 11 wrz 2007, wt, 19:51

Noqa pisze:
Nasze urządzenia pobierająmniej energii niż oddają i mają w "głębokim uważeniu" aktualny stan wiedzy. Czy one to PM? Oczywiście nie. To jest fałszywy termin i raz na zwsze powinien on zniknąć z obiegu.


Wasze urządzenia czyli co? I dlaczego ani Nature ani Science nie napisała o tym wielkim drukiem?
I czym innym niż PM jest urządzenie tworzące energię z niczego? Jaka jest różnica?


Ponieważ nie wiem komu odpowiadam, więc ograniczę się do minimum.

Nasze urządzenia, czyli przetworniki energii wyzwolonej w niskoenergetycznych chemicznych reakcjach atomowych na ciepło i prąd elektryczny.

Dlaczego Nature i Science nie napisała? A co? Gazeta Wyborcza pisała? Dla mnie byłoby ważniejszym, żeby napisała o tym GW! Być może wtedy przeczytaliby o tym nasi "wysokokwalifikowani" decydenci.

Urządzenie stworzone przez człowieka nigdy nie produkowało, nie produkuje i nie będzie produkowało energii z niczego. Wynika to z Aksjomatu Energetycznego Mordkowicza (komentarz do tego Aksjomatu szukaj na tym forum, a nie w Nature czy Science).

Z tego Aksjomatu jednoznacznie wynika, że termin "PM" został wymyślony i wprowadzony do obiegu przez "naukowców" dla obrony korporatywnych interesów jednej kasty.

Nie ma różnicy. Nie można jej wyznaczyć, tak jak nie można dzielić na zero.

P.S.: wszystko co zostało napisane w tym poście można komentować, krytykować, odsądzać od czci i nawet opluwać. Nie można tylko jednego - wymagać, żebym ja zajął stanowisko wobec jakichkolwiek wypowiedzi.

Noqa
Posty: 100

Post#8 » 19 wrz 2007, śr, 01:25

Urządzenie stworzone przez człowieka nigdy nie produkowało, nie produkuje i nie będzie produkowało energii z niczego.


Jak więc mam rozumieć zdanie: "Nasze urządzenia pobierająmniej energii niż oddają"?
Jak jest róznica między PM a urzadeniem, które oddaje więcej energii niż pobiera? (PM nalezy do grupy takich urzadzeń)

Dlaczego Nature i Science nie napisała? A co? Gazeta Wyborcza pisała? Dla mnie byłoby ważniejszym, żeby napisała o tym GW! Być może wtedy przeczytaliby o tym nasi "wysokokwalifikowani" decydenci.


To dowiem się dlaczego Nature lub Science nie napisały? Przecież "urządzenie pobierające mniej energii niż oddaje" to hit na skalę światową i złoty Graal fizyki!!!

Wynika to z Aksjomatu Energetycznego Mordkowicza


Jest też Zasada Zachowania Energii. Ale widać została wymyslona przez Mordkiewicza (kto to właściwie? Na Wikipedii nie znalazłem)

Z tego Aksjomatu jednoznacznie wynika, że termin "PM" został wymyślony i wprowadzony do obiegu przez "naukowców" dla obrony korporatywnych interesów jednej kasty.


Jakiej znowu kasty? Wynalazców PM?

Nie można tylko jednego - wymagać, żebym ja zajął stanowisko wobec jakichkolwiek wypowiedzi.


Jakie to mozliwości dyskusji przed nami otwiera ;-)

waldemar.m
Posty: 270

Post#9 » 19 wrz 2007, śr, 06:16

Zacznę od odpowiedzi na ostatnie pytanie. Nie otwiera to żadnych możliwości dyskusji. Ja nie jestem tutaj, żeby z kimś dyskutować. Ja dzielę się swoim stanem wiedzy w tym zakresie, który uważam za stosowny na dany moment. Więcej informacji mogę przekazać tylko, o których wiem kto oni. Gdy wiem z kim mam do czynienia, to wiem jak przekazywać informację.
Zwracam uwagę: nie dyskutować, nie przekonywać i nie udowadniać?
Dlaczego tak? Bo "niezatapialnego - nie zatopisz".
1. Wiemy co robimy i jakie rezultaty osiągamy.
2. Poinformowaliśmy publicznie o tym.
3. Udowodniłem, że było to naukowo potwierdzone przez niezależny ośrodek badawczy. Poinformowałem o tym, kto przeprowadził ten dowód.
4. Przekazaliśmy próbkę izosterów krzemu do CERN - chcieli dowodu - dostali. Do dzisiaj nie umieli zbadać.
5. Przekazaliśmy próbkę tego materiału do badań w Polsce. Do dzisiaj nawet nie dali odpowiedzi, chociaż wiem, że przekonali się, że ... to krzem! Nie ma kto i jak wykonać pomiar temperatury topnienia tego materiału! Nie ma kto i jak sprawdzić jego zdolność do tworzenia stopu z aluminium! Itd. Itp.

My np. twierdzimy, że otrzymany przez nas materiał ma zdolność do samocentrowania się na źródło światła i w ten sposób "lustro" zrobione z tego materiału ma zdolność do koncentracji światła w jeden punkt. Nie muszę chyba wyjaśniać, jak to można wykorzystać przy budowie elektrowni słonecznych.

Przecież twierdzi się, że jedynym dowodem, jest dowod eksperymentu przeprowadzonego przez niezależny ośrodek naukowy.

To co? My mamy zakazać taki eksperyment i może jeszcze zapłacić za jego przeprowadzenie?

Jak Pan ma rozumieć zdanie, że nasze urządzenia pobierają mniej energii niż oddają? A jak należy rozumieć takie zdanie; "Mój pies jest czarny"?
Widać różnicę między tymi zdaniami?
Mogę do tego dodać jeszcze jedno zdanie: "Przystępujemy do budowy urządzenia, które będzie pobierać ok. 100 W energii elektryczej i wytwarzać ok. 20 kW energii cieplnej".
Jak rozumieć z kolei to zdanie? Tam gdzie Pan mieszka są chyba poloniści, więc niech się Pan z nimi skonsultuje.

Na temat PM wypowiadałem się w innych postach, więc na tą głupotę nie będę więcej tracił czasu.

Dlaczego nie pisały o tym te dwa brukowce? Jeszcze do tego nie dorosły - tak sądzę. :D A tak na poważnie to powód jest bardzo prosty. One są na etapie odrodzenia "cold fusion", czyli LENR (Low Energy Nuclear Reaction).
Artykuł, który do nich przyjdzie musi być recenzowany przez conajmniej dwóch recenzentów. Kto na świecie może być recenzentem tego co robimy? Fleischman? Pons? Kto? Niech Pan wskaże, to postąpię wbrew swoim zasadom i wyślę do tego kogoś materiały, tylko po to, żeby Panu udowodnić z jaką kastą mamy sprawę (w tymmiejscu automatycznie wyjaśniam: pod tym terminem rozumiem tych,którzy siebie nazywają "środowisko naukowe").

Czy jest Zasada Zachowania Energii? Tak, tak i jeszcze raz tak!!! Jeśliby ktoś chciał ją naruszyć to byłby idiotą. Myśli Pan, że jakiś Mordkiewicz się na to porwał? Zna go Pan? Proszę mu przekazać moje stanowisko w tej sprawie.

Z nas dwóch tylko pan zna Mordkiewicza i jeżeli mówi Pan, że nie znalazł tego nazwiska na Wikipedii to ma Pan szansę napisać o tym! :)

Jak Pan widzi zaspokoiłem Pażską ciekawość i niemusiałem się wdawać z Panem w żadne dyskusje.

Jeszcze raz Panu przypominam: proszę się przedstawić, albo była to moja ostatnia odpwoedź na Pańskie pytania.

wojtex
Posty: 7

Post#10 » 19 wrz 2007, śr, 15:00

waldemar.m pisze:Dlaczego nie pisały o tym te dwa brukowce? [...]Artykuł, który do nich przyjdzie musi być recenzowany przez conajmniej dwóch recenzentów. Kto na świecie może być recenzentem tego co robimy? Fleischman? Pons? Kto?


Widzę tylko jedno wyjście. Uporczywe pokazywanie urządzeń, które tak działają. Jeśli nauka nie chce o Pnu słyszeć, to trzeba pokazać to bogatym ludziom, którzy będą chcieli zarobić na tym pieniądze. Podobnie działał Tesla.

waldemar.m
Posty: 270

Post#11 » 19 wrz 2007, śr, 16:37

wojtex pisze:Widzę tylko jedno wyjście. Uporczywe pokazywanie urządzeń, które tak działają. Jeśli nauka nie chce o Pnu słyszeć, to trzeba pokazać to bogatym ludziom, którzy będą chcieli zarobić na tym pieniądze. Podobnie działał Tesla.


Myślę, nie chwaląc się bo nie ma czym, że jestem jednym z najlepiej znających wszystko co związane z Teslą, w tym z jego życiorysem.
Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Bogaci nadal są tacy sami i jedyne co ich interesuje to jak ukraść - nieważne co, ale ukraść. To najbardziej nikczemna klasa ludzi. Oni niczego nie umieją, a ich instynkt jest nastawiony na oszustwo.
Jeśli Pan wspomniał Teslę, to chyba Pan wie, kto od niego kupił pierwsze wynalazki? Zrobił to ... wynalazca, któremu udało się zarobić pieniądze, gdyż dokonywał wynalazków w sferze, która była częścią gospodarki i należała do najszybciej rozwijających się w tym czasie gałęzi.

My spotykamy i znamy innych genialnych uczonych i wynalazców, ale oni też mają te same problemy. Nie możemy trafić na "swojego Whestinghausa" albo mądrych bankierów. Czy są mądrzy bankierzy? Tak, ale w Japonii, Singapurze, Chinach a nas nie stać na takie prezentacje.

My robimy coś, co jak Pan widzi, ludziom się w głowie nie mieści, ale jak zobaczą, jak my to robimy, to dopiero ze śmiechu pospadają z krzeseł.
Smiać się będą nie z nas, a z samych siebie.

Jeśli Pan śledził niektóre dykusje, to też być może odniósł Pan wrażenie, że jestem czymś rozgoryczony i zazdroszczę innym. To oczywiście nie tak. Jestem uczulony na równym traktowaniu ludzi, w tym siebie i jeżeli Polska i Europa wydziela pieniądze (nasze, podatników) na finasowanie innowacji, to ja staram się dobić równości w traktowaniu wszystkich, kórzy mają podstawy i chęć pretendowania do tych pieniędzy.

Super dokładna analiza wszytskich aspektów związanych z tym podziałem wskazała winnych tej nierówności - to naukowcy, więc im się trochę obrywa. Nie wszyscy naukowcy mają na to wpływ? Gdybyśmy tak sobie mówili w 1989 r. to dalej w Polsce rządziłaby PZPR.

Oczywiście Pan ma rację i my to doskonale rozumiemy, że prezentacja gotowego rozwiązania bogatym ludziom to powinien być klucz do sukcesu, ale ... Dlaczego nie ma tego sukcesu, pomimo tego, że ludzie na cyłym świecie się tym zajmują? Większość ma rzeczywisze rezultaty, ale nie jest w stanie przeskoczyć progu skali.

Na przykład w Kijowie umieją robić pierwiastki o l.a. do 500 (nie my, ale na ukradzionej nam ideii), ale ... w mikroskali (dostaje się śladowe ilości).

Co zrobił jeden z najbogatszych ludzi planety (nie ma go na listach Forbes, ale Pan zrozumie co mam na myśli) Putin, gdy się dowiedział, że my mamy piec atomowy i on działa, co potwierdził mu jego wywiad,gdyż jeśli Pan czytał moje materiały, to wie Pan,że pierwszy piec był skonstruowany w kolonii ostrego reżymu (łagrze) i ogrzewał całą kolonię?
Przysłał oficerów GRU (najbardziej tajna część służby specjalnych) do Kijowa (zwracam uwagę - do drugiego państwa) i ... oni zażądali od nas wydania tego pieca!!! Bo Putin tak zdecydował. Kropka.

Koło nas kręcą się wszystkie najważniejsze wywiady świata, przyjeżdżają ambasadorzy, przyjeżdżają przestawiciele różnych rządów, często bogaci ludzie i jak Pan myśli? Obiecują złote góry, ale ... u nich.

Nikt nie chce dać nam pracować u siebie, a tylko tak możemy być w miarę bezpieczni i efektywnii.

Akademik tak już się do tego wszystkiego zniechęcił, że machnął już na wszystko ręką. Dwa lata zajęło mi przekonanie go, żebyśmy poszli taką drogą jaką ja zaproponuję. Zgodził się i tylko dlatego możecie śledzić obecnie za tym co się będzie działo.

Czy przeczytał Pan ten artykuł o wynalazku firmy Eco Watt? (link zamieściłem). Koszt badań i wykonania tego elementu, który trzyma ten człowiek na fotografii - 1,4 mln funtów.

My mówimy bardzo prosto: za 50 tyś. euro zbudujemy model generatora i podzielimy się prawami własności do wynalazku. Milczenie, a na tym forumie to nawet coś, co nie daje się sklasyfikować w żadne normy.

Może mamy mówić 5 mln euo i wtedy nam uwierzą?

Jak już Pan wie przystępujemy do budowy modelu wytwornicy ciepła. Udało mi się załatwić 20 tyś. dolarów i startujemy. to za mało, ale mam nadzieję, że w międzyczasie zorganizuję resztę.

Noqa
Posty: 100

Post#12 » 20 wrz 2007, czw, 00:44

Po pierwsze to jest forum dyskusyjne, a nie tablica ogłoszeń.
Ale pisz Pan, pisz. Bo zaśmiewam się jak nigdy. Będzie trzeba to wysłac do MłodegoFizyka.

Bogaci nadal są tacy sami i jedyne co ich interesuje to jak ukraść - nieważne co, ale ukraść. To najbardziej nikczemna klasa ludzi. Oni niczego nie umieją, a ich instynkt jest nastawiony na oszustwo.


No tak, to świadczy o pana wysokim poziomie. Myli pan bogaczy ze złodziejami.
Zapewne Marx był pan znajomym na uniwersytecie? Gdzie odkrywaliście Teorię Fizyki Wysokich Kwot?

Jestem uczulony na równym traktowaniu ludzi, w tym siebie i jeżeli Polska i Europa wydziela pieniądze (nasze, podatników) na finasowanie innowacji, to ja staram się dobić równości w traktowaniu wszystkich, kórzy mają podstawy i chęć pretendowania do tych pieniędzy.


I dlatego finansowanie nauki trzeba porzucić. Ci wredni bogacze robili to lepiej w XIXw.

Na przykład w Kijowie umieją robić pierwiastki o l.a. do 500 (nie my, ale na ukradzionej nam ideii), ale ... w mikroskali (dostaje się śladowe ilości).


Stworzenie dwóch atomów o l., bodajże, 112 przyniosło twórcom ogromną sławę. A im nie? No tak, Globalny Spisek.

to wie Pan,że pierwszy piec był skonstruowany w kolonii ostrego reżymu (łagrze) i ogrzewał całą kolonię?


To w łagrze udało im sie tn piec zrobić, a wy w labolatorium nie potraficie?

Gdy wiem z kim mam do czynienia, to wiem jak przekazywać informację.


Z człowiekiem. Fizykiem-amatorem. (Zaraz pan wykrzyknie, że pan tylko z profesjonalistami gada, ale niech pan się nie krępuje, tylko powie, co Pan masz powiedzieć)

3. Udowodniłem, że było to naukowo potwierdzone przez niezależny ośrodek badawczy. Poinformowałem o tym, kto przeprowadził ten dowód.


Jaki ośrodek?

Jak Pan ma rozumieć zdanie, że nasze urządzenia pobierają mniej energii niż oddają? A jak należy rozumieć takie zdanie; "Mój pies jest czarny"?


Zaprawdę, dziwnego języka pan używa. Jeśli mamy urządzenie mnożące energię, (gdyby pan nie rozumiał, co mówię - takie jak opisywane przez pana) to stworzenie Parpetuum to pestka. Otrzymaną energię zwracamy do "wejścia", machina wydaje nam jeszcze więcej i tak ad infinitum.

Myśli Pan, że jakiś Mordkiewicz się na to porwał? Zna go Pan? Proszę mu przekazać moje stanowisko w tej sprawie.


Na Boga!, to Alzheimer cz zwykła skleroza? Bo to pan wspomniał o Morkiewiczu, nie ja.

I niech Pan mi wytłumaczy jedną rzecz - jak nieznanemu pracownikowi urzędu patentowego, bez dyplomów, który wiedzę zdobył czytając książki udało się przekonać największych naukowców świata do uznania jego szalonej teorii, która burzyła cały obraz świata, wymagałą zapisania od nowa Praw Fizyki, nie dysponując żadnym dowodem, ani poparciem nikogo sławnego?

waldemar.m
Posty: 270

Post#13 » 20 wrz 2007, czw, 01:46

Panie Noga,

Jest trzy rzeczy, których nienawidzę:

1. Jawnego nieuctwa
2. Bufonady
3. Niegrzeczności przechodzącej w chamstwo i samego chamstwa.

Pański post grzeszy tymi trzema rzeczymi, ale jeszcze raz (uprzedzam, że już ostani) poświęcę Panu czas.

Zanim przejdę do części merytorycznej wyjaśnię Panu dlaczego uważam, że Pański post zawiera te trzy grzechy:

Ad.1. Nieuctwo.

Człowiek ma prawo czegoś nie wiedzieć lub nie pamiętać, ale jeśli człowiek zabiera głos na jakiś temat w chodząc do rozmowy, która już jakiś czas trwa to powinien zrobić dwie rzeczy:
- dowiedzieć się z kim i o czym będzie rozmawiał;
- zorientować się, co już było powiedziane.

Zwracałem już Panu na to uwagę, ale Pan sobie z tego nic nie robi. Nie chce się Panu prześledzić dyskusje na tym forum,nie chce się Panu sprawdzić co ja już mówiłem w swoich postach, nie chce się Panu zajrzeć do materiałów, które rozmieściłem w Internecie (link do nich jest w moim poście), a wymądrzasz się Pan, jakbyć Pan zjadł wszystkie rozumy.

Na temat tego czy biorę udział w dyskusjach też już się wypowiadałem.

Ad.2. Bufonada

Jak inaczej potraktować Pański pierwszy komentarz? Analizując ten komentarz w kontekście błędów ortograficznych, które Pan popełnia i tego co Pan o sobie napisał nie mogę inaczej tego określić jak bufonadę.

Niech się Pan nie martwi. Po tym Pańskim śmiechu zdążyłem się zorientować, że ma Pan szanse na doktorat na UWr.

Ad.3. Niegrzeczność

Ja nazywam się Mordkowicz. Pan przekręca moje nazwisko, na co w żatobliwej formie zwróciłem Panu uwagę, ale Pan jest "konsekwentny" i przekręca moje nazwisko jeszcze raz.

Jeśli to było przypadkowe - to jest to niegrzecznośś. Jeśli nie -to jest to chamstwo!

Koniec wstępu. Reszta należy do Moderatora.

Czy ja mylę bogaczy ze złodziejami? Nie!!! Ja tak uważam, a jak mówił Jan Kobuszewski w scence "Hydraulik" - >>praw fizyki pan nie zmienisz, więc nie bądź pan głąb<<Pa>>I niech Pan mi wytłumaczy jedną rzecz - jak nieznanemu pracownikowi urzędu patentowego, bez dyplomów, który wiedzę zdobył czytając książki udało się przekonać największych naukowców świata do uznania jego szalonej teorii, która burzyła cały obraz świata, wymagałą zapisania od nowa Praw Fizyki, nie dysponując żadnym dowodem, ani poparciem nikogo sławnego?<<

Być może odpowiem, ale musi mi Pan powiedzieć o kim ta informacja.

waldemar.m
Posty: 270

Post#14 » 20 wrz 2007, czw, 15:01

wojtex pisze:
waldemar.m pisze:Dlaczego nie pisały o tym te dwa brukowce? [...]Artykuł, który do nich przyjdzie musi być recenzowany przez conajmniej dwóch recenzentów. Kto na świecie może być recenzentem tego co robimy? Fleischman? Pons? Kto?


Widzę tylko jedno wyjście. Uporczywe pokazywanie urządzeń, które tak działają. Jeśli nauka nie chce o Pnu słyszeć, to trzeba pokazać to bogatym ludziom, którzy będą chcieli zarobić na tym pieniądze. Podobnie działał Tesla.


Dzisiaj już z całą odpowiedzialnością mogę napisać. Mo że nie tak bogatych jakby się chciało, ale tego co mają wystarczy. Przy tym łączy nas jeden cel - osiągnąć sukces!

waldemar.m
Posty: 270

Post#15 » 20 wrz 2007, czw, 15:04

Poprawka do poprzedniego postu.

Pierwsze zdanie powinno było brzmieć tak:

Dzisiaj już z całą odpowiedzialnością mogę napisać, że znalazłem!

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#16 » 20 wrz 2007, czw, 19:23

waldema.m pisze:1. Jawnego nieuctwa
2. Bufonady
3. Niegrzeczności przechodzącej w chamstwo i samego chamstwa.


No to do pana najlepiej pasuje!

waldema.m pisze:Jak inaczej potraktować Pański pierwszy komentarz? Analizując ten komentarz w kontekście błędów ortograficznych, które Pan popełnia i tego co Pan o sobie napisał nie mogę inaczej tego określić jak bufonadę.


Jak pan zacznie pisać jak Mickiewicz to dopiero będzie pan mógł krytykować innych do tego czasu, niech sam popracuje nad językiem, szczególnie nad klarownością wypowiedzi.

Pytanie: Czy pan leci na skargę? Ostatnio mi to pan wypominał :lol: :lol: :lol:

Oj coś pan nie może zdobyć sympatii innych, mówiłem portale paranaukowe przyjmą pana z otwartymi rękami! Na przykład http://www.nautilus.org.pl/

Noqa
Posty: 100

Post#17 » 20 wrz 2007, czw, 22:36

Jest, pardon - są trzy rzeczy, których nienawidzę:

1. Hipokryzji
2. Bufonady
3. Kłamstwa

Pański post grzeszy tymi trzema rzeczymi, ale jeszcze raz (uprzedzam, że już ostani) poświęcę Panu czas.

Ad 1.
Hipokryzja
Obraża Pan dyskutatntów, jednocześnie obrażając się, że obrażają oni Pana. Gdzie tu logika?
Bogaczy wyzywa od złodzieji, a sam chce się Pan napchać publicznymi funduszami i oszukując ludzi.

Ad 2.
Bufonada
Uważa się Pan za absolutnie mądrzejszego od wszystkich naukowców, kórzy są tylko ograniczonym i odrażającym gronem. Co innego Pan - Pan tworzy Perpetuum Mobile (nie wyjasnił mi Pan dotąd dlaczego nie można nazwać Pańskiej maszyny PM)
Zasadę Zachowania Energii nazywa Pan swoim Aksjomatem Energetycznym. O skromności to nie świadczy, nieprawda-ż?
Już na początku stawia się Pan na najwyższym miejscu, dyktuje co kto ma Panu powiedzieć - Pan się nie będzie wytężał, Pan tu jest guru.
Zamiast obronić swoją teorię, atakuje Pan dyskutantów.

Ad. 3
Kłamstwo
Kłamie Pan za kążdym razem, gdy mówi Pan o swojej teorii. Przedstawia informacje, których nie mozna sprawdzić, opisuje siebie jako geniusza, ale nie podaje Pan żadnego teoretycznego czy doświadczenia, którego prawdziwość można potwierdzić. Przecież, aby sprawdzić jakąś teorię potrzebny jest sprzęt, który znajduje się w dużych instytutach. Chyba zę Pan ma piramidkę.

(link do nich jest w moim poście)


Którym? Bo w tym wątku go nie ma.

Ja nazywam się Mordkowicz. Pan przekręca moje nazwisko, na co w żatobliwej formie zwróciłem Panu uwagę, ale Pan jest "konsekwentny" i przekręca moje nazwisko jeszcze raz.


Złośliwość możnaby mi zarzucić, gdybym zrobił z Pana Smrodkowicza.
Ja zwyczajnie pomyliłem końcówkę, wystarczyło mnie poprawić. Przepraszam za to.

Jeśli to było przypadkowe - to jest to niegrzecznośś.


Definicja nieuprzejmości - jak widać pomyłka pod nią nie podchodzi.

Koniec wstępu. Reszta należy do Moderatora.


A ja Pan do sądu podam! - będziemy się tak przerzucać groźbami?

Być może odpowiem, ale musi mi Pan powiedzieć o kim ta informacja.


Pomyliłem jedną informacje - ów człowiek miał dyplom z fizyki i matematyki, lecz nie pracował w żadnym ośrodku naukowym.
Podałbym imię i nazwisko, ale Pan juz penie wie, a ja nie chcę obrażać Pańskiej inteligencji.

Wie Pan co? Wynalazłem silnik antygrawitacyjny. Potrzebuje tylko odrobiny energii początkowej. Potem ekranuje grawitacje i bez trudu podnosi wahadło. Następnie grawitację "włącza" i wahadło leci na dół wytwarzając energię. Proces się powtarza.
Mój wynalazek zrewolucjonizuje transport, umożliwi podróże człowieka do gwiazd w ciągu tygodni.
Transportator Chronalny tez wynalazłem. Po ludzku zwie sie toto Wehikuł Czasu.
Moje rewolucyjne urządzenia prezetowałem już światowym uniwersytetom, ale są one tak zakłamane, ze nie dostrzegają one mojego geniuszu.
Udowodni Pan, że kłamę?

waldemar.m
Posty: 270

Post#18 » 20 wrz 2007, czw, 23:14

Noqa pisze:Wie Pan co? Wynalazłem silnik antygrawitacyjny. Potrzebuje tylko odrobiny energii początkowej. Potem ekranuje grawitacje i bez trudu podnosi wahadło. Następnie grawitację "włącza" i wahadło leci na dół wytwarzając energię. Proces się powtarza.
Mój wynalazek zrewolucjonizuje transport, umożliwi podróże człowieka do gwiazd w ciągu tygodni.
Transportator Chronalny tez wynalazłem. Po ludzku zwie sie toto Wehikuł Czasu.
Moje rewolucyjne urządzenia prezetowałem już światowym uniwersytetom, ale są one tak zakłamane, ze nie dostrzegają one mojego geniuszu.
Udowodni Pan, że kłamę?


Nie, na ten moment nie jestem wstanie powiedzieć czy Pan kłamie w całym cytowanym tekście! Przy czym niech Pan pamięta, że dla kłamstwa potrzeba więcej wyobraźni niż dla mówienia prawdy. Pan po prostu myli pewne kwestie, ale to już na Pańskim sumieniu.

Antygrawitacja.

Jeśli silnik ekranuje grawitację, to co podnosi wahadło?
Jaki jest związek między silnikiem i wahadłem?
Jaki rodzaj energii produkuje to urządzenie gdy opada?
Opada samo wahadło, czy silnik też?

Maszyna czasu.

Czas nie jest wielkością fizyczną. Czas pojawia się z chwilą pojawienia się obiektu do którego jest przypisany i "żyje" tak długo jak ten obiekt. Obiekt może poruszać się w dowolną stronę (do przodu i do tyłu), ale czas zawsze biegnie do przodu. Pańska maszyna może być prawdziwa, lecz to, że może Pan przemieścić się np. w epokę Napoleona, już jest kłamstwem.

Kłamie Pan również, gdy mówi, że w światowych uniwersytetach nie dostrzegają Pańskiego geniuszu. Oni wszystko dostrzegają i rozumieją w pół słowa. Problem jest inny i to świadczy o Pańskim kłamstwie, że Pan cokolwiek komukolwiek w takich uniwersytetach prezentował.

Noqa
Posty: 100

Post#19 » 21 wrz 2007, pt, 00:15

Jeśli silnik ekranuje grawitację, to co podnosi wahadło?


Mały silniczek elektryczny (wystarczy przezwyciężyc tarcie)

Jaki jest związek między silnikiem i wahadłem?


Wahadło jest podłączone do małego slniczka elek. i generatora.

Jaki rodzaj energii produkuje to urządzenie gdy opada?


Jak to jaki? Kinetyczną - jak każdy spadając przedmiot.

Opada samo wahadło, czy silnik też?


Samo wahadło.

Pańska maszyna może być prawdziwa, lecz to, że może Pan przemieścić się np. w epokę Napoleona, już jest kłamstwem.


Ale ja mogę się w każdej chwili tam przenieść. Niech Pan udowodni, że tak nie jest.

Oni wszystko dostrzegają i rozumieją w pół słowa.


Nie dostrzegają. Pana traktowali inaczej, bo Pan nie jest geniuszem, jak ja.

(Fajnie stać po tej stronie barykady ;-)

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#20 » 21 wrz 2007, pt, 21:17

Noqa udało ci się wypłoszyć waldemara, nie mogę w to uwierzyć! Moje gratulacje!

waldemar.m
Posty: 270

Post#21 » 22 wrz 2007, sob, 09:32

Deymos pisze:Noqa udało ci się wypłoszyć waldemara, nie mogę w to uwierzyć! Moje gratulacje!


Не дождетесь дурачки! Не дождетесь!

Нога, всегда бедет нога, а ты всегда будеш елоп.

Мне просто ест чем заняться, но буду заходить сдесь, чтобы посмотреть на тот кайф, который елоп получает от общения с ногой.

Я предупреждал! Хамсту буду сопротивляться силою!

Noqa
Posty: 100

Post#22 » 22 wrz 2007, sob, 18:36

Waldziu, ja cię przeprosiłem za przekręcenia twojego nazwiska, to ty nie przekręcaj mojego nicka, zgoda?
I skończ z tymi groźbami, bo sie ich nie boję.

wojtex
Posty: 7

Post#23 » 24 wrz 2007, pn, 17:22

waldemar.m pisze:Я предупреждал! Хамсту буду сопротивляться силою!


"Wężykiem, wężykiem..."

waldemar.m
Posty: 270

Post#24 » 24 wrz 2007, pn, 20:18

wojtex pisze:
waldemar.m pisze:Я предупреждал! Хамсту буду сопротивляться силою!


"Wężykiem, wężykiem..."


Rosną następcy! To dobrze i to cieszy, ale ... tylko raz "wężykiem..."
Drugie "wężykiem..." trzeba wykorzystać przy "godnościom osobistom"
:)

waldemar.m
Posty: 270

Post#25 » 25 wrz 2007, wt, 14:09

Długo myślałem nad tym, dlaczego moje życie przebiega tak, a nie inaczej, dlaczego spotykam się z tymi, a nie drugimi ludźmi i dlaczego zajmuję się tym właśnie, a nie czymś innym.

Wszystkiego na swoją głupotę zwalić się nie dało.

Nawet, gdy część odpowiedzialności zwaliłem na głupotę tych, z którymi miałem do czynienia, to i tak na wiele pytań nie udało mi się znaleźć odpowiedzi.

Doszedłem do wniosku, że życie każdego z nas jest matrycowane, a to, która matryca (z kilku możliwych) jest nam w danej chwili dostępna w dużej mierze zależy od nas samych.

Jestem w trakcie sprawdzania tej hipotezy, a eksperyment, który ma umożliwić mi znalezienie odpowiedzi na wszystkie pytania zbliża się do ukończenia. Tak jak i moje życie.

Jedno jest absolutnie pewne: skończę albo eksperyment, albo...

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości

cron