Pytanie o czasoprzestrzeń (problem)

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty
Michał80
Posty: 2

Pytanie o czasoprzestrzeń (problem)

Post#1 » 01 sie 2009, sob, 09:35

Mam pytanie dotyczące pewnej kwestii natury czasoprzestrzeni. Pytanie to kieruję do naukowców, studentów, osób poważnie zainteresowanych dziedziną fizyki.
Kiedy zastanawiam się nad czasoprzestrzenią w ujęciu stosowanym we współczesnej nauce – napotykam pewien problem, który mnie nurtuje od jakiegoś już czasu. Sprawa jest następująca :

„Współczesna” czasoprzestrzeń wykazuje właściwości elastyczne. Czas skraca się i wydłuża, przestrzeń zakrzywia pod wpływem ciężaru obiektów takich jak np. nasza planeta.
Wydaje mi się, że jeśli coś jest elastyczne i przekształca się (transformuje) to jest bytem substancjonalnym – materią. Substancja natomiast (materia) z racji przymiotów takich np. molekularność albo forma potrzebuje...czasu i przestrzeni do zaistnienia (!).
Może się mylę, ale nie potrafię sobie wyobrazić czegoś substancjonalnego czego nie trzeba byłoby zawrzeć w jakichś wymiarach.
Pojawia się tu dla mnie sprzeczność. Wydaje mi się, że to czasoprzestrzeń (jako fundamentalne pojęcie) powinna zawierać wszelką materię (jakkolwiek ją rozumiemy) a nie sama potrzebować kolejnej (i kolejnej ??) czasoprzestrzeni aby móc istnieć.

Jeśli jest tu ktoś, kto zna odpowiedź na to pytanie, ma jakąś hipotezę albo umie wykazać błąd w powyższym rozumowaniu – proszę o odzew.

Chciałbym tylko zaznaczyć, iż nie jestem z wykształcenia fizykiem i prosiłbym o w miarę przystępny język.

Dziękuję i pozdrawiam.

polluks
Posty: 5
Kontaktowanie:

Post#2 » 08 sie 2009, sob, 23:30

czasoprzestrzeń to obiekt w zasadzie abstrakcyjny, nie da się jej w prosty sposób wyobrazić ( spróbuj sobie wyobrazić czas :) ). Jeśli chodzi o elastyczność czasoprzestrzeni to nie można jej brać dosłownie.
Nie da się tego problemu łatwo wyjaśnić bez matematyki, ale można powiedzieć że chodzi tutaj o zmianę sposobu liczenia odległości, można to ująć tak że linia prosta nie jest już najkrótszą drogą między dwoma punktami ( czas ten definiuje prędkość światła). Nie ma tutaj "atomów przestrzeni" które można by było ścisnąć, lub coś w tym rodzaju (pomijam tutaj wszelkie odniesienia do teorii kwantowych) . Kłopoty z wyobrażenie sobie oddziaływania materii i czasoprzestrzeni to nic dziwnego ponieważ jesteśmy istotami trójwymiarowymi i następne wymiary wymykają się naszemu pojęciu.

waldemar.m
Posty: 270

Re: Pytanie o czasoprzestrzeń (problem)

Post#3 » 09 sie 2009, ndz, 06:35

Michał80 pisze:„Współczesna” czasoprzestrzeń wykazuje właściwości elastyczne.
Jeśli jest tu ktoś, kto zna odpowiedź na to pytanie, ma jakąś hipotezę albo umie wykazać błąd w powyższym rozumowaniu – proszę o odzew.


Gdyby mnie jakiś tam polluks nie zaczepił, to darowałbym sobie Pańskie pytanie, gdyż nawet nie wiedziałbym, że Pan je zadał, ale tak ...

Z odpowiedzi, którą dał Panu polluks zorientował się Pan napewno, że ma Pan do czynienia z fizykiem. Skąd to wiem? Tylko fizyk może bełkotać z taką pewnością siebie na temat czasoprezstrzeni. Czasoprzestrzeń nie jest wielkością fizyczną. Przyroda nie zna takiego dziwolągu.

Przestrzeń wymaga materii, a czes jest pochodną własności materii, a nie przestrzeni, czyli ruchu.

Reszta to zmyślenia.

Michał80
Posty: 2

Post#4 » 12 sie 2009, śr, 04:21

Pytanie to kieruję do Polluksa.
Otóż z Twojej wypowiedzi nie bardzo umiem wywnioskować gdzie przebiega granica między abstrakcją a fizycznością i w jaki sposób łączy się obliczenia z fizycznym obrazem czasoprzestrzeni. Na swój laicki sposób odniosłem wrażenie, iż współczesna fizyka w odniesieniu do czasoprzestrzeni stosuje same zapisy matematyczne bez wyraźnego odniesienia do fizyczności (namacalności czy naoczności choćby i jedynie wyobrażonej). A przecież czasoprzestrzeń stanowi "fundament" tego co fizyczne, materialne. Prosiłbym o uwzględnienie całej tej wypowiedzi, ale moje pytanie w skrócie brzmi : Czym jest wspólność (styczność) między matematyczną abstrakcją a fizyczną realnością czasoprzestrzeni i gdzie ona jest ?

(swoją drogą wydaje mi się, iż matematyka tyczy się właśnie fizyczności
wielkości matematyczne tyczą się materialnych bytów od liczenia jabłuszek i zapałek aż po matematykę kwantów)

polluks
Posty: 5
Kontaktowanie:

Post#5 » 21 sie 2009, pt, 11:01

odpowiedz dla michała80

Na początku chciałbym odnieść się do ostatniego zdania twojej wypowiedzi. Wielkości matematycznie nie tyczą się jedynie materialnych bytów! (przekładem są liczby zespolone) W zasadzie jest odwrotnie, to raczej matematyka tworzy jakieś byty a my im przypisujemy znaczenie fizyczne! To stwierdzenie chyba już powinna wystarczyć jako odpowiedź na twoje pytania, jednak nieco rozwinę co mam na myśli. W nauce problemem jest pytanie czy świat jest matematyczny. Jak dotąd trudno o odpowiedź. Podział jest taki, fizycy obserwują świat odkrywając coraz to nowe zjawiska a matematyka stara się przedstawić taki opis rzeczywistości aby te zjawiska wyjaśnić. czasoprzestrzeń jest bytem matematycznym jedyna jej fizyczność jest zawarta w zjawiskach które obserwujemy. Czasoprzestrzeń to model, pomysł na strukturę rzeczywistości, sami tej struktury jednak bezpośrednio nie możemy zaobserwować (więc jest abstrakcyjna). Obliczenia matematyczne nie muszą mieć odniesienia fizycznego, to raczej logiczne przekształcenia. Co z nich wynika interpretujemy później. Zasadniczo szukana jest matematyka która opisywała by rzeczywistość.
nie odpowiedziałem na twoje pytanie w pełni ale ma ono szersze ramy.

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość

cron