Nieskończona ilość pierwiastków

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty
Alquadron
Posty: 2

Nieskończona ilość pierwiastków

Post#1 » 15 sty 2010, pt, 21:22

Nie mam pojęcia, czy ktoś to już stwierdził, czy juz temu ewidentnie zaprzeczył, ale chcę wam przedstawić moje spostrzeżenia.

Od bardzo dawna ludzie odnajdując nowe pierwiastki dokonywali ważnego odkrycia. A co jeśli możemy uzyskać nieskończona ilość pierwiastków (we wrzechświecie istnieje ich 118 - bez kilku nie odkrytych), ale moim zdaniem wrzechświat nie rozwinął się jeszcze na tyle by było ich więcej. Zjawisko syntezy termojądrowej pierwiastków (np. w gwiazdach) powoduje powstawanie nowych pierwiastków o większej liczbie atomowej. Atom to nic innego jak kombinacja elektronów, protonów i neutronów. Najpierw uformowałeś się najprostrzy pierwiastek - wodór (stąd jego liczebność w kosmosie), potem Hel (2 pod względem liczebności w kosmosie) itd. Według mnie nie ma ograniczeń - możemy tworzyć nieskończone ilości pierwiastków. Ponadto możemy tworzyć istniejące pierwiastki z innych lżejszych pierwiastków w razie potrzeby (np. złoto ^^ - marzenie alchemików średniowiecznych). Tak jak nanotechnologia manipuluje ułożeniem atomów, tak możnaby manipulować ułożeniem cząstek elementarnych oczywiście w dużo bardziej skomplikowany sposób.

Ma ktos informacje na temat tego, czy ktoś już taką teorie przedstawił, lub zniwelował - może ktoś to bada ? :P

PS Jestem młody i głupi - prosze o wyrozumiałość xD

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#2 » 18 sty 2010, pn, 06:14

Radzę zaprenumerować bardzo mądry periodyk polski dotyczący tych problemów "Postępy Techniki Jądrowej", gdzie bywają artykuły mówiące o stabilności ciężkich pierwiastków.
Wydaje się, że im większa masa pierwiastka tym jest on mniej stabilny lub jego stabilność wymaga specjalnych warunków (temperatura, ciśnienie).
Ośrodki na całym świecie badają możliwość uzyskania stabilnych superjąder.

Natomiast dość daleko jesteśmy chyba od femtotechnologii, a więc od manipulowania składnikami jąder i tym bardziej kwarkami.
Ale wszystko jest możliwe... może za 50-100 lat femtotechnologia będzie produkować materiały o wielkich gęstościach. Wszystko przed nami.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

ebrio
Posty: 2

Post#3 » 25 lut 2010, czw, 14:59

Zgadzam się z alchemikiem (właściwy człowiek do tej dyskusji).

Można sobie wyobrazić pierwiastek o ogromnej liczbie atomowej, ale prawdopodobnie będzie on bardzo niestabilny. czy można mówić o istnieniu pierwiastka jeśli "istnieje" on tylko w laboratorium przez kilka milisekund?

A co do zamiany dowolnego pierwiastka w złoto to owszem jest to możliwe, ale obawiam się że nie do końca opłacalne. A chyba nie o to chodziło alchemikom średniowiecznym :P
Kurs angielskiego za darmo - nagrania audio, fiszki, słowniczek, gramatyka

William Wallece
Posty: 5

Post#4 » 26 lip 2010, pn, 22:27

"Wracając do głównego postu"

Według mnie istnieje nieskończona ilość pierwiastków, gdyż w starożytności Arystoteles(sory jak pomyliłem filozofa) myślał że są cztery, tak w średniowieczu myślano że jest tylko kilka(srebro, złoto...) a dziś znamy 118. To dowodzi że z rozwojem nauki odkrywamy nowe rzeczy i dochodzimy do nowych wniosków, dlatego nie możemy mówić że to nie możliwe, tak jak w starożytności o lataniu.

Jan420er
Posty: 4
Kontaktowanie:

Gwiazdy

Post#5 » 09 sie 2010, pn, 21:48

W wszechświecie i tak nigdy nie nie będzie dużo supermasywnych pierwiastków ponieważ gwiazdy nie są wstanie takich wyprodukować. Mogą one powstawać jedynie w ludzkich (lub nie ) laboratoriach, więc wiek wszechświata nie ma tu wiele do rzeczy.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#6 » 06 wrz 2010, pn, 07:13

William Wallece pisze:Według mnie istnieje nieskończona ilość pierwiastków, gdyż w starożytności Arystoteles(sory jak pomyliłem filozofa) myślał że są cztery, tak w średniowieczu myślano że jest tylko kilka(srebro, złoto...) a dziś znamy 118. To dowodzi że z rozwojem nauki odkrywamy nowe rzeczy i dochodzimy do nowych wniosków, dlatego nie możemy mówić że to nie możliwe, tak jak w starożytności o lataniu.
To nie jest dowód, to jedynie przesłanka lub dowód tzw. indukcyjny.
Ale oczywiście są dwie możliwości: albo pierwiastków może być nieskończona ilość, albo konkretna skończona (przynajmniej tych stabilnych w warunkach normalnych).

Ale o ile dobrze pamiętam, to niektóre supergęste gwiazdy (neutronowe?) są jakby jednym atomem superpierwiastka, bo składają się głównie z protonów i neutronów. Jeśli przyjąć takie gwiazdy za stabilny atom, to w takim razie pierwiastków można mięc bardzo wiele :)
Ale może moją wypowiedź skoryguje jakiś astrofizyk, bo może gdzieś przesadzam lub mijam się z prawdą...
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Fizykomaniak
Posty: 10

Re: Nieskończona ilość pierwiastków

Post#7 » 10 wrz 2010, pt, 19:30

Alquadron pisze:Od bardzo dawna ludzie odnajdując nowe pierwiastki dokonywali ważnego odkrycia. A co jeśli możemy uzyskać nieskończona ilość Według mnie nie ma ograniczeń - możemy tworzyć nieskończone ilości pierwiastków. Ponadto możemy tworzyć istniejące pierwiastki z innych lżejszych pierwiastków w razie potrzeby


Nieskończoność jest dobra w matematyce.W fizyce jej unikamy.Układ fizyczny mający jakikolwiek parametr nieskończenie wielki ,lub nieskończenie mały to -osobliwość,nie wiadomo jakie prawa tam stosować.Trafnie podkreślasz ,że pierwiastków o najmniejszej liczbie atomowej jest najwięcej,a pierwiastków najcięższych jest najwięcej ,w przestrzeni dostępnej badaniom.
Zastanów się więc dlaczego tak jest?Nukleony tworzące jądro każdego pierwiastka są związane oddziałwaniem silnym,jego wartośc dla określonej liczby składników jest skończona.Kiedy skupiasz obok siebie coraz więcej protonów, to siła elektrostatycznego odpychania stale wzrasta i układ staje się nietrwały ,rozpada się.Szczegółowe analizy tego zagadnienia przedstawione są w tzw. kwantowej chromodynamice[QCD],zrozumiały wykład [lecz ścisły] na ten temat znajdziesz w pięknej książce noblisty,z pochodzenia Polaka Franka Wilczka:
W poszukiwaniu harmonii,Pruszyński i Ska.,Warszawa,2007
Pozdrawiam

Fizykomaniak
Posty: 10

Re: Nieskończona ilość pierwiastków

Post#8 » 10 wrz 2010, pt, 19:32

Fizykomaniak pisze:
Alquadron pisze:Od bardzo dawna ludzie odnajdując nowe pierwiastki dokonywali ważnego odkrycia. A co jeśli możemy uzyskać nieskończona ilość Według mnie nie ma ograniczeń - możemy tworzyć nieskończone ilości pierwiastków. Ponadto możemy tworzyć istniejące pierwiastki z innych lżejszych pierwiastków w razie potrzeby


Nieskończoność jest dobra w matematyce.W fizyce jej unikamy.Układ fizyczny mający jakikolwiek parametr nieskończenie wielki ,lub nieskończenie mały to -osobliwość,nie wiadomo jakie prawa tam stosować.Trafnie podkreślasz ,że pierwiastków o najmniejszej liczbie atomowej jest najwięcej,a pierwiastków najcięższych jest najmniej ,w przestrzeni dostępnej badaniom.
Zastanów się więc dlaczego tak jest?Nukleony tworzące jądro każdego pierwiastka są związane oddziałwaniem silnym,jego wartośc dla określonej liczby składników jest skończona.Kiedy skupiasz obok siebie coraz więcej protonów, to siła elektrostatycznego odpychania stale wzrasta i układ staje się nietrwały ,rozpada się.Szczegółowe analizy tego zagadnienia przedstawione są w tzw. kwantowej chromodynamice[QCD],zrozumiały wykład [lecz ścisły] na ten temat znajdziesz w pięknej książce noblisty,z pochodzenia Polaka Franka Wilczka:
W poszukiwaniu harmonii,Pruszyński i Ska.,Warszawa,2007
Pozdrawiam

Alquadron
Posty: 2

Post#9 » 07 lis 2010, ndz, 20:19

Gwiazda neutronowa jest jednym wielkim jądrem, ale składa się głównie z neutronów - stabilność gwarantuje ogromna grawitacja gwiazdy.

Co do mego pytania - możemy tutaj spekulować, ale chyba muszę przyznać rację, że nie możliwe jest istnienie bardzo ciężkich pierwiastków w środowisku 'ziemskim'.

Co do osobliwości - wielu współczesnych naukowców uważa, że czarna dziura skupia całą pochłonięta materie i energię w jednym punkcie, czyli osobliwości. Według ów naukowców możemy żyć wewnątrz horyzontu zdarzeń jakiejś czarnej dziury w innym wymiarze, gdyż to właśnie osobliwość daje życie nowym wszechświatom. Intrygujące, aczkolwiek nie ma to na to żadnych niepodważalnych dowodów.

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości