Klimatyczna fatamorgana

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty
Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Klimatyczna fatamorgana

Post#1 » 11 lut 2010, czw, 22:51

W moim poprzednim poście zwróciłem uwagę ze na na skutek użycia metod fizycznych interpretacja pomiarów CO2 w atmosferze jest fałszywa.

Nie jest to jedyny przykład fałszywej interpretacji. W gruncie rzeczy cala współczesna fizyka bazuje na pomiarach o których fizycy nie sa w stanie powiedzieć co zostało pomierzone i w jaki sposób należny te pomiary interpretować.

Klimatologia znajduje się tutaj w szczególnie głupiej sytuacji ponieważ obiekt jej badan czyli Klimat Ziemi weryfikuje natychmiast wszelkiego typu prognozy i teorie jej przedstawicieli. Inne dziedziny „wiedzy” jak na przykład Astrofizyka czy tez Kosmologia są w szczęśliwszej sytuacji i oczywiste bzdury mogą być przez cale dziesięciolecia prezentowane dla mniej lub bardziej obojętnej społeczności jako „Wiedza”

Mimo to, jest to doprawdy niesamowite ze Klimatolodzy (w większości z wykształcenia fizycy) nie zauważyli tego ze pomiary atmosfery są fałszywe i ze za tym musi się ukrywać fundamentalny problem, szczególnie ze nie dotyczy to tylko CO2 ale i pomiarach temperatury atmosfery udało im się doprowadzi do absurdu.

Żeby to udowodnić sięgnijmy do przebiegu pomiarów temperatury prowadzonych przez MeteoSwiss.

http://www.meteoschweiz.admin.ch/web/de ... omogen.pdf


Widzimy tu probe korektury „złych pomiarów temperatury“ na podstawie obowiązujących teorii w fizyce.
Ze te wyobrażenia fizyków są nieskończenie odlegle od rzeczywistości poznajemy już po tym ze na skutek tej homogenizacji pojawia się tu trend wzrostu temperatury który w pierwotnych pomiarach prawie się nie zaznaczał.

Musimy sobie jednak postawić pytanie czy tego typu ingerencja odzwierciedla realna sytuacje czy tez świadczy to o nie zrozumieniu natury przez współczesną naukę.

W następnym linku

http://noconsensus.wordpress.com/2009/1 ... enization/

w komentarzu pod numerem 37 znajdujemy wyjaśnienie ze strony Meteoswiss w którym podane są przyczyny przeprowadzonej homogenizacji.

„Po pierwsze w pierwszym okresie omawianych pomiarów to znaczy do roku 1900 były w użyciu termometry u których przyjęto występowanie stopniowego kurczenia się zbiorniczka na rtęć co w efekcie prowadziło do wzrostu pomiarów temperatury o 0,5 do 1,0 stopnia Celsjusza. Te zmiany zostały skorygowane przez odpowiednie obniżenie pomierzonych temperatur.”

„Po drugie od lat 70-tych wiele stacji pomiarowych uległo automatyzacji.
Pomiary które od tego czasu dokonywano przy użyciu termometrów wentylowanych wykazują mniejszy wpływ promieni słonecznych co doprowadziło do systematycznego zaniżania pomierzonych temperatur szczególnie w okresie letnim.”

Czy odpowiedzialni za te zmiany fizycy rzeczywiście rozumieli to co czynią? Co do tego mam poważne wątpliwości.

W pierwszym okresie korektury to znaczy do roku 1900 (przyjmuje jednak ze termometry rtęciowe były o wiele dłużej w ożyciu) zaobserwowano ze w przeciągu lat i dziesięcioleci termometry nie pokazywały prawidłowej temperatury. Stwierdzono ze w trakcie kalibracji termometrów punkt topnienia lodu nie pokrywał się ze wskazaniami punktu zerowego skali. W tamtych czasach kalibrowano termometry przy pomocy porównania punktów przejść fazowych wody, a wiec punktu zamarzania i jej wrzenia ze wskazaniami termometru. Zauważono ze z opływem czasu termometry pokazuj za wysoka temperaturę. Przyjęto bez zastanowienia się nad prawidłowością tego założenia ze zbiorniczki z rtęcią ulegają z czasem kurczeniu.

W rzeczywistości widzimy tutaj przykład tego samego procesu który w tym samym czasie doprowadził do wzrostu masy międzynarodowego wzorca kilograma. (patrz mój post „O przyczynach niestabilności masy wzorca kilograma”) Proces ten polegał na wzroście amplitudy oscylacji przestrzeni który to objawia się dla nas w pierwszym rzędzie we wzroście „Stałej Grawitacji” Wzrost oscylacji Tla Grawitacyjnego powoduje odpowiedni wzrost oscylacji cząstek elementarnych. W przypadku ciał w stanie gazowym lub ciekłym objawia się to wzrostem objętości tych ciał. Wzrost ten jest normalnie mało zauważalny a jeśli nawet to przypisywano to błędom pomiarowym. W przypadku pomiarów temperatury zmian tych nie można było ignorować ponieważ wzmacniające działanie kapilary pokazywało te zmiany w sposób oczywisty.
Tak wiec Temperatura do roku 1900 podlegała rożnym zmianom przeważnie wzrostowi ale dopiero generalna homogenizacja danych i podwyższenie odczytów temperatury o 1 stopień Celsjusza doprowadziły do powstania sztucznego trendu wzrostowego.

W drugim przypadku zauważono coś podobnego ale jak zwykle u fizyków zinterpretowano te zmiany dokładnie odwrotnie niż to się powinno zrobić.

W nowoczesnych stacjach meteorologicznych nie ożywa się więcej termometrów bazujących na zwiększaniu objętości cieczy ale wykorzystuje się tak zwane termometry oporowe umożliwiające automatyzacje pomiarów.


Termometr rezystancyjny jest to przyrząd pomiarowy służący do pomiaru temperatury wykorzystujący zmianę oporu towarzyszącą zmianom temperatury. Najczęściej są wykorzystywane oporniki platynowe.
Przyrządy te są kalibrowana przy użyciu metod pośrednich to znaczy poprzez porównanie z czujnikiem wzorcowym

W tym celu ozywa się specjalnych termometrów o dużej dokładności które z kolei są kalibrowane przez porównanie z wzorcem narodowym.
Ta metoda miała zagwarantować prawidłowość pomiaru temperatury, doprowadziła jednak paradoksalnie do tego ze w pomiarach długookresowych pojawił się fałszywy trend wzrostu temperatury atmosfery.

Ze coś tu nie pasuje powinno się właściwie fachowcom rzucić natychmiast w oczy ale wskutek autystycznego sposobu myślenia „Naukowców“ i niezdolności do samokrytycznego spojrzenia na obowiązujące teorie fizyczne wybrano oczywiście najbardziej fałszywa alternatywę.

„Naukowcom” był oczywiście znany fakt ze platynowe termometry oporowe wykazują zjawisko histerezy polegające na tym ze zależność oporu od temperatury ulega zmianie jeśli czujnik poddamy mechanicznemu naciskowi. To znaczy drobna zmiana struktury sieci krystalicznej objawia się natychmiast zmianom wskazań temperatury. Jeśli wiec zauważono ze termometry oporowe wykazują generalny trend do wskazywania zmian temperatury to normalny człowiek przyjmie ze te zmiany dotyczą w takim samym stopni wzorca narodowego. To nie dotyczy jednak fizyków. Ich myślenie (oczywiście jeśli założymy ze fizyk w ogóle potrafi myśleć) podlega całkiem innym zasadom.

Na te oczywiste nieścisłości z własnymi teoriami zareagowali we właściwy sobie sposób ogłaszając normy mierników międzynarodowych i narodowych za święte i wieczyste.

Cos takiego jak niezmienna wartość jednostki pomiarowej jest w naszym wszechświecie niemożliwa. Wraz ze zmianami Tla Grawitacyjnego zmienia się zależność oporu wzorca narodowego od temperatury i do tego w stopniu o wiele większym niż większości pozostałych termometrów.

Przyczyna tego jest to ze materiał który ożyto do wyprodukowania wzorca był odlany w czasie kiedy „Stala Grawitacji” miała relatywnie niska wartość. W trakcie stygnięcia odlewu atomy platyny zostały słabiej ze sobą związane niż w to miało miejsce w trakcie produkcji późniejszych termometrów.

W efekcie atomy sieci krystalicznej wzorca narodowego reagowały silniej na dalszy wzrost amplitudy oscylacji Tla Grawitacyjnego. Oznacza to ze wzorzec reaguje tez silniej na wzrost temperatury i wykazuje wyższy opór niż pozostałe termometry oporowe u których atomy zostały silniej ze sobą związana.

To oznacza ze większość termometrów będzie z czasem wskazywać niższa temperaturę w porównaniu z wzorcem narodowym.

W trakcie kalibrowania wprowadzano wprawdzie odpowiednie poprawki do pomiarów ale po jakimś czasie te różnice pojawiały się na nowo i na nowo ulegały zmianie wyniki pomiarów temperatury atmosfery.

I tak to w przeciagu 40 lat ciągłej Homogenizacji , Kalibrowania i statystycznych hocków klocków doprowadzono do tego ze mamy nagle rekordowe pomiary temperatury atmosfery i wirtualna katastrofę klimatyczna.

Istnieją dwie rzeczy o których mogę powiedzieć ze są nieskończone: wszechświat i głupota fizyków, przy czym jeśli chodzi o wszechświat to nie jestem tego jeszcze tak całkiem pewien.

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron