Chemia vs Biologia vs Fizyka

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty
Envy
Posty: 2

Chemia vs Biologia vs Fizyka

Post#1 » 30 mar 2010, wt, 18:41

Witam!
Czytałem poprzedni temat dotyczący umiejscowienia chemii w systemie nauk przyrodniczych. Jednak odpowiedzi na frapujące mnie pytania nie zostały do końca wyjaśnione więc pozwoliłem zrobić nowy temat o podobnej tematyce i bardziej zaktualizowany.

Otóż, mój problem polega na tym, iż bardzo, bardzo lubię chemię no i biologię z fizyką też. W przyszłości chciałbym iść w kierunku związanym z tymi przedmiotami. Jest jednak problem. Odkąd pamiętam nie znoszę matematyki. Od podstawówki, poprzez gimnazjum miałem z nią wieczne problemy. Przez dłuższy czas mi to nie przeszkadzało, uważałem, że Przyroda nie skoliduje się z matematyką i po prostu ją olewałem. Nie wiem czemu, nie interesowały mnie cyferki tylko poznawanie świata. Z czasem (właściwie na początku LO, czy raczej przy końcu gimnazjum) zacząłem się trochę przekonywać. Czytałem podręcznik i niektóre rzeczy wydały mi się całkiem ciekawe. Dodam, że z obliczeniami biologiczno-chemiczno-fizycznymi itp. nie mam wielkiego problemu, a gdy 'zainteresuję' się matematyką i poczytam podręcznik i rozwiążę pare zadań to stać mnie na bardzo dobrą ocenę. Moje pytanie brzmi: 'Czy matematyka jest aż tak ważna w naukach przyrodniczych? '
Drugie pytanie dotyczy samej definicjii nauk przyrodniczych. Czym są i jak je odróżnić od ścisłych?
Kolejne dotyczy samej natury człowieka parającego się nauką. Społeczeństwo dzielimy na 'ścisłowców' i 'humanistów'. Do jakiej kategorii należy więc ktoś kto interesuje się powiedzmy fizyką i literaturoznastwem? Czy taki człowiek musi wybierać między fizyką a literaturą? Więkrzośc naukowców jakich znam (czyli gł, nauczycieli) wywyższają swój przedmiot na koszt innych. Tak nauczycielka od historii może powiedzieć, że historykowi matematyka nie potrzebna bo jest humanistą? Pytanie dotyczy także mnie i określenia swojej psychologii. Interesuję się naukami przyrodniczymi ale również filozofią. Czy to przeszkadza w karierze naukowej? Duża cześć ludzi, których znam potwierdza moje przypuszczenia, że ścisłowiec to ścisłowiec i daleko mu do nauk humanistycznych, ale czy to nie zwykły stereotym? Jacy są prawdziwi naukowcy? Wiem, że zadaję dużo pytań, ale męczą mnie od bardzo, bardzo długiego czasu i nie mogę sobie z nimi poradzić. Bardzo proszę o odpowiedź.

Szarejko
Posty: 3

Post#2 » 16 cze 2010, śr, 19:39

Moim zdaniem matematyka, tak samo jak fizyka, chemia i biologia jest spotykana na każdym kroku w naszym życiu.:twisted: Wielokrotnie zastanawiałam się nad tym, dlaczego ludziom udało się opisać większą część świata za pomocą liczb i doszłam do wniosku, że rzeczywiście coś w tej nauce jest. Ma one nieograniczone możliwość, jak np nieskończoność... Tak więc niewątpliwie jest tak samo ważna jak wspomniane przez Ciebie przedmioty :D

William Wallece
Posty: 5

Post#3 » 26 lip 2010, pn, 22:15

Witam!
Drugie pytanie dotyczy samej definicjii nauk przyrodniczych. Czym są i jak je odróżnić od ścisłych?

wikipedia.pl ;)
'Czy matematyka jest aż tak ważna w naukach przyrodniczych?

Też nie jestem mistrzem matematyki i lubię nauki ścisłe, ale niestety matematyka jest niemalże równa z wiedzą na te tematy. Biologia to jeszcze ujdzie, ale fizyka i chemia opierają się na matematyce. Dla wielu obliczenia na poziomie gimnazjum są czarną magią, a co dopiero liceum...
Społeczeństwo dzielimy na 'ścisłowców' i 'humanistów' Do jakiej kategorii należy więc ktoś kto interesuje się powiedzmy fizyką i literaturoznastwem? Czy taki człowiek musi wybierać między fizyką a literaturą?

Oczywiście że nie. Ba! Nawet lepiej jeśli jest ktoś taki wszechstronny.


PS. Niestety, ale zamiast "społeczeństwa" lepiej użyć słowa "intelektualistów", bo nie wszyscy mają wykształcenie humanisty, bądź naukowca.

William Wallece
Posty: 5

Post#4 » 26 lip 2010, pn, 22:18

Witam!
Drugie pytanie dotyczy samej definicjii nauk przyrodniczych. Czym są i jak je odróżnić od ścisłych?

wikipedia.pl ;)
'Czy matematyka jest aż tak ważna w naukach przyrodniczych?

Też nie jestem mistrzem matematyki i lubię nauki ścisłe, ale niestety matematyka jest niemalże równa z wiedzą na te tematy. Biologia to jeszcze ujdzie, ale fizyka i chemia opierają się na matematyce. Dla wielu obliczenia na poziomie gimnazjum są czarną magią, a co dopiero liceum...
Społeczeństwo dzielimy na 'ścisłowców' i 'humanistów' Do jakiej kategorii należy więc ktoś kto interesuje się powiedzmy fizyką i literaturoznastwem? Czy taki człowiek musi wybierać między fizyką a literaturą?

Oczywiście że nie. Ba! Nawet lepiej jeśli jest ktoś taki wszechstronny.
A co do grupy to najlepiej mówić że należy do obydwóch.


PS. Niestety, ale zamiast "społeczeństwa" lepiej użyć słowa "intelektualistów", bo nie wszyscy mają wykształcenie humanisty, bądź naukowca.

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron