O naturze wszechświata

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty
Ireneusz Cwirko
Posty: 48

O naturze wszechświata

Post#1 » 25 gru 2010, sob, 14:21

O naturze wszechświata

Idea zmierzenia się z pytaniem jaki i czy w ogole jest początek i koniec wszechświata, jest dla wielu wyzwaniem któremu nie mogą się oprzeć, mimo ze spekulacje tego typu są z góry skazane na los hipotezy, chociażby z tego względu ze nie istnieją możliwości jej weryfikacji.

Musze przyznać ze tez nie oparłem się tej pokusie i podjem probe połączenia znanych nam obserwacji astronomicznych z teoria tłumaczącą te obserwacje w sposób jednolity.
Tak jak przy każdej hipotezie konieczne są pewne założenia, tak zwana myśl przewodnia wokół której zbudujemy nasza teoretyczna strukturę.

Moim założeniem było stworzenie teorii w której zasadnicze elementy obserwowalne w naturze pozostaną niezmienne. Takim zasadniczym elementem jest trójwymiarowość przestrzeni.
Jeśli tak to wszechświat nigdy nie znal innych wymiarów jak te które obserwujemy teraz.
Jeśli tak to każda inna własność wszechświata musi być konsekwencja trójwymiarowości przestrzeni.

Konsekwencja tych założeń jest to ze:

Materia jest w istocie tylko inna forma przestrzeni.
Czas nie zalicza się do elementarnych własności wszechświata.
Oddziaływania podstawowe w naturze nie są elementarne a jedynie wtórnym objawem modulacji przestrzeni.

To zawężenie stopni swobody i rezygnacja ze swobodnych parametrów przy kreacji teorii wydaje się być na pierwszy rzut oka olbrzymim utrudnieniem, w rzeczywistości okazała się być znacznym ułatwieniem w tm procesie.

Opis całej teorii trwał by za długo a wiec przedstawię tylko krotki jej zarys.

Historia wszechświata ma charakter cykliczny, w którym wszechświat oscyluje pomiędzy dwoma skrajnymi formami.

W pierwszej formie elementarne jednostki przestrzeni czyli wakuole występują przeważnie w postaci elementarnej materii i tworzą jej nagromadzenia (nazwijmy je Czarnymi Dziurami mimo ze nie odpowiada to obowiązującej definicji).

W drugiej formie występuje przewaga wakuol nie związanych ze sobą w związku z tym możemy te formę nazwać wszechświatem próżniowym.

Przejście z formy próżniowej do forma materialnej odbywa się stopniowo w wyniku procesów generowania materii poprzez wiązanie się wakuol w większe elementy.

Przejście z forma materialnej do formy prozaiczniej ma charakter gwałtownego wybuchu w wyniku którego związane w elementarnych jednostkach materii wakuole zostają uwolnione, generując nowa przestrzeń.

Przyczyna tego procesu który nazwałem Wysprzęgleniem Grawitacyjnym jest to ze wakuole nie są elementami statycznymi ale dynamicznie oscylującymi w trzech wymiarach.
Również jeśli są one związane ze sobą, tworząc materie, ich oscylacje nie zanikają ale wprost przeciwnie amplituda tych oscylacji rośnie tym bardziej im większa jest amplituda oscylacji wakuoli nie związanych ze sobą tworzących nasza trójwymiarowa przestrzeń. To tło oscylacyjne nazwałem „Tłem Grawitacyjnym”

W momencie kiedy wszechświat przyjmuje formę materialna, większość przestrzeni jest uwieziona w formie materii. Te ciała materialne rozsiane są w przestrzeni w sposób chaotyczny i modelują charakter oscylacji Tła Grawitacyjnego wzmacniając je lokalnie.
Te lokalne modulacje powodują jednak ze poszczególne ciała materialne (Czarne Dziury) przemieszczają się w przestrzeni przyjmując takie położenie w którym oddziaływania modulacyjne innych Czarnych Dziur są jak najbardziej symetryczne.

W efekcie z upływem czasu ciała materialne przyjmują regularna strukturę kubiczna, a Wszechświat przyjmuje formę krystaliczna.
W tej formie oddziaływania grawitacyjne przestają odgrywać role i są zastępowane oddziaływaniami elektromagnetycznymi.

Nasz „Kryształowy Wszechświat” ulega jednak dalej przemianom przyjmując formę kryształu doskonałego w którym poszczególne Czarne dziury są rozmieszczone w doskonale regularny sposób w przestrzeni.

Ten moment jest jednocześnie końcem wszechświata materialnego. Na skutek wzajemnej konstruktywnej interferencji oscylacji przestrzeni modulowanych przez poszczególne elementy Kryształu Wszechświata następuje ich takie wzmocnienie ze dochodzi do tak zwanej katastrofy interferencyjnej i materia poszczególnych ciał materialnych rozpada się przechodząc w formę wakuoli swobodnych. W jednej chwili nasz wszechświat przechodzi w formę wszechświata próżniowego.

lotopolini
Posty: 2

Natura wszechświata

Post#2 » 28 gru 2010, wt, 18:02

Przedstawił pan bardzo ciekawą koncepcję.
Miałbym jednak pewne wątpliwości. Dlaczego nie uznał pan czasu za wymiar?
Teraz bardzo popularne jest zwiększania liczby wymiarów -teoria strun, u pana natomiast zamykamy się wyłącznie w trzech wymiarach. Sądzę,że nauka dostarczyła już wystarczająco wile dowodów na przyjęcie czasu jako
nie tylko filozoficznego pojęcia a realnej jednostki. Przykładem może być choćby powiązanie czasu z prędkością i masą.

Moim skromnym zdaniem kluczem do zrozumienia mechanizmów wszechświata jest
dokładne poznanie natury światła. Korpuskularno falowa teoria światła jest
ogromnie niedoskonała. Do tej pory nie umiemy wyjaśnić przebiegu doświadczenia Macha-Zendera przeprowadzonego z jednym fotonem.
Sam przymierzam się do powtórzenia tego eksperymentu.

Dopiero gdy uda nam się pogodzić fizykę relatywistyczną z fizyką kwantową będziemy w stanie wyjaśniać otaczające nas zjawiska w sposób spójny i logiczny.
Per aspera ad astra!

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Re: Natura wszechświata

Post#3 » 29 gru 2010, śr, 00:02

lotopolini pisze:Moim skromnym zdaniem kluczem do zrozumienia mechanizmów wszechświata jest
dokładne poznanie natury światła. Korpuskularno falowa teoria światła jest
ogromnie niedoskonała. Do tej pory nie umiemy wyjaśnić przebiegu doświadczenia Macha-Zendera przeprowadzonego z jednym fotonem.
Sam przymierzam się do powtórzenia tego eksperymentu.

Dopiero gdy uda nam się pogodzić fizykę relatywistyczną z fizyką kwantową będziemy w stanie wyjaśniać otaczające nas zjawiska w sposób spójny i logiczny.



Jak Pan znajdzie chwile czasu, proszę przeczytać mój teks tłumaczący paradoks EPR. na mojej stronie internetowej

www.cwirko.eu

Moze to Panu wyjaśni dla czego ograniczam się tylko do trzech wymiarów.

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#4 » 02 sty 2011, ndz, 19:53

Podstawowa zaleta mojego modelu kosmologicznego jest to ze pytanie o początek wszechświata traci swoja ostrość i przestaje mieć charakter religijny który tak bardzo obciąża współczesna naukę, spychając ja na tory ezoterycznego bełkotu.

Tam gdzie niema początku wszechświata nie istnieje tez miejsce dla Boga jako siły kreacyjnej.
Oczywiście takie podejście nie pasuje religijnym maniakom ale cale szczęście nie ma to wpływu na swobodę myślenia.

Po drugie w moim modelu nie istnieje stan osobliwości początkowej, ponieważ Wszechświat zawsze posiada objętość przestrzenna.

Dodatkowo teoria ta wyjaśnia w prosty sposób dlaczego materia Wszechświata w dużej skali jest rozłożona równomiernie w przestrzeni. To znaczy zasadę kopernikańska lub kosmologiczna (słaba zasada kosmologiczna), zgodnie z którą we Wszechświecie nie ma wyróżnionych miejsc, a Wszechświat z każdego miejsca wygląda tak samo, czyli jest jednorodny. Oraz związana z nią zasada izotropii Wszechświata czyli brak wyróżnionych kierunków we Wszechświecie potwierdzona wynikami obserwacji galaktyk oraz niemal doskonałej izotropii mikrofalowego promieniowania tła.

Te właściwości są pozostałością krystalicznej struktury z fazy materialnej Wszechświata.

Jeszcze innym plusem tej teorii jest logiczne wytłumaczenie rozmieszczenia materii w przestrzeni a w szczególności wyjaśnienie przyczyn istnienia pustych obszarów w kosmosie w których obserwowana jest znikoma ilość materii.
Obecne obowiązujące teorie nie są w stanie tego wyjaśnić i są zmuszone do wprowadzania takich sztucznych (nie popartymi żadnymi dowodami) parametrów jak Ciemna Materia i Ciemna Energia.
W moim modelu obszary te powstają w węzłach krystalicznych Wszechświata materialnego w wyniku Wysprzeglenia Grawitacyjnego ciał materialnych i generacji Pustek.

I zęby nie przeciągać tego nadmiernie w moim modelu nie istnieją problemy z przyczynami prowadzącymi do grupowania się materii w większe struktury jakimi są Galaktyki, ponieważ Galaktyki same z siebie generują nieprzerwanie materie.

Oczywiście te listę jestem w stanie ciągnąc jeszcze dalej. Ale już to krótkie wyliczenie pokazuje w sposób niepodważalny bezsensowność i ideową impotencje współczesnej fizyki.
Ta prymitywna ezoteryka fizyków nie jest niestety czymś obojętnym ale niestety ma bardzo poważne konsekwencje hamujące postęp w poznaniu naszej rzeczywistości i w rozwiązywaniu problemów naszej cywilizacji.

jaromirek
Posty: 5

Ciekawe, ale

Post#5 » 03 sty 2011, pn, 14:04

Proponuję poczytać o wszechświecie i kosmosie w tekście z niżej podanego linku. Jakiś czas temu pojawiła się w sieci publikacja, która moim zdaniem wiele dylematów rozwiązuje. Szczerze ją polecam, choć jestem dopiero w połowie lektury. Co ciekawe, autor chyba jest Polakiem, przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Wszechświat, Kosmos, kwanty, ewolucja itp. zagadnienia się w tym tekście znajdują. Jeżeli autor rzeczywiście ma rację (w moim przekonaiu ma), to czeka nas głęboka zmiana spojrzenia na Kosmos. Cholernie to długie, ale uważam, że warto to czytać.

http://en.calameo.com/read/000478765d86a7b4965e2
lub
http://www.scribd.com/doc/43665518/SUPL ... ob%C4%85-2

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron