O przyczynach erupcji słonecznych

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty
Ireneusz Cwirko
Posty: 48

O przyczynach erupcji słonecznych

Post#1 » 10 mar 2011, czw, 22:57

O przyczynach erupcji słonecznych.

Erupcje słoneczne nalezą do najbardziej spektakularnych zjawisk w układzie słonecznym. Poza ich, mniej lub bardziej, estetycznym rezultatami w postaci zórz polarnych, nie można pominąć ich wpływu na nasza cywilizacje.

Ten ostatni aspekt przybiera z każdym rokiem na znaczeniu w miarę tego jak nasze życie coraz bardziej uzależnia się od produktów wykorzystujących elektryczność.

Dla większości normalnych ludzi niezauważalnie, rośnie zaniepokojenie kręgów elitarnych przed skutkami większych erupcji słonecznych na nasza technikę. W miarę tego jak Słońce wchodzi coraz wyraźniej w okres zwiększonej aktywności, rośnie tez nerwowość rządów państw, banków, firm ubezpieczeniowych i koncernów przemysłowych.

Powoli upowszechnia się tez przekonanie ze spośród wielu możliwych katastrof żywiołowych, duża erupcja słoneczna porównywalna z ta z roku 1859

http://pl.wikipedia.org/wiki/Burza_magn ... _roku_1859

możne wywołać największe straty gospodarcze i cofnąć rozwój naszej cywilizacji o wiele dziesiątków lat a nawet doprowadzić do jej całkowitej zagłady.
Tylko dla samych USA możliwe straty ekonomiczne są szacowane na 2000 miliardów dolarów.

Co więcej nic nie daje nam podstaw do przypuszczeń ze ta erupcja stanowi szczyt tego co jest możliwe. Powiedziałbym ze jest na odwrót. Erupcja z roku 1859 należny najprawdopodobniej raczej do średnich i w góre, skala wydaje się być nieograniczona. Wynika to z tego ze okres obserwacji jest bardzo krotki i w skali tysiącleci prawdopodobieństwo wystąpienia jeszcze większych erupcji jest bardzo duże.

W obliczu tych prognoz nie może dziwić ze obserwacje Słońca i próby przewidywania okresów jego aktywności nabierają coraz większego znaczenia.

Jak na razie postępy w zrozumieniu zjawisk zachodzących na Słońcu są raczej minimalne. Wynika to z tego że cala współczesna fizyka oparta jest na fałszywych zasadach uniemożliwiających jej przedstawicielom zrozumienia zasad funkcjonowania natury.

Interesujące w tym wszystkim jest to że te zasady nie są wcale skomplikowane czy tez głęboko ukryte przed naszym postrzeganiem. Wprost przeciwnie są wyraźnie widoczne, pod warunkiem ze zainteresowany nimi badacze są zdolni do obiektywnego spojrzenia na rzeczywistosc.

W przypadku plam słonecznych i erupcji na Słońcu zależności te są szczególnie łatwo widoczne i przez każdego, średnio zorientowanego w tych zagadnieniach człowieka, łatwe do sprawdzenia.

Okazuje się bowiem ze za tymi fenomenami ukrywa eis prosta zależność pomiędzy koniunkcja planet a rzutem linii łączącej dwie lub więcej planet na powierzchnię słońca.


Żeby się o tym przekonać wystarczy spojrzeć na listę erupcji słonecznych w XIX i XX wieku,

http://www.solarstorms.org/SRefStorms.html

i porównać ja z położeniem planet w momencie wystąpienia wybuchu.
Jest to prawie ze nie do uwierzenia ale fizycy nie byli w stanie tej zależności zauważyć.
Na tym przykładzie możemy się przekonać do jakiego stopnia fałszywe wyobrażenia o naturze zjawisk fizycznych połączone z fanatyczna wiara w prawidłowość tak zwanych „Praw Natury“ doprowadza do absurdalnego widzenia rzeczywistości i naukowej ślepoty.

A wiec porównajmy te dwie rzeczy ze sobą. W tym celu proponuje symulacje Układu Słonecznego.

http://www.fourmilab.ch/cgi-bin/Solar

I jak widzimy ta zależność jest nie do zaprzeczenia, szczególnie że również tak spektakularne zjawisko jak tranzyt Wenus 18 Listopada 1882 wywołał jeden z większych wybuchów na Słońcu. Lepszego dowodu na te zależność nie można sobie wyobrazić. Mimo to fizycy i astronomowie udają ze nie widza tej zależności lub tez rzeczywiście są aż tak ograniczeni.

Ogólnie można stwierdzić ze siła wybuchów na Słońcu koreluje z ilością planet stojących w koniunkcji do siebie i projekcji linii łączącej te planety na powierzchnie Słońca. Innymi słowy nie wystarczy sama koniunkcja planet ale ich wzajemne położenie na orbicie musi być jeszcze takie aby linia je łącząca miała szanse trafienia w powierzchnie Słońca.

Musze jednak zaznaczyć ze używając pojęcia linii nie man na myśli jej geometrycznego odpowiednika. W tym przypadku chodzi raczej o strefę w której interferencje maja charakter konstruktywny

Drugie stwierdzenie to takie ze najważniejszą role w tworzeniu plam słonecznych i inicjacji erupcji przypada koniunkcji Merkurego i Wenus, które jednak same z siebie są za słabe aby wywołać plamy słoneczne.
Aby one powstały pozostałe planety muszą przyjąć odpowiednią konfigurację w przestrzeni. Innymi skowy muszą zgrupować się tak aby wystąpienie wielokrotnych koniunkcji Planet było ułatwione. Szczególnie wyraźnie występuje to wtedy jeśli planety są zgrupowane po jednej stronie Słońca znajdując się jednocześnie możliwie blisko wspólnej płaszczyzny Układu Słonecznego.
Tego typu zgrupowania występują mniej więcej co 11, 12 lat i są odpowiedzialne za wystąpienie tak zwanego cyklu słonecznego.

Ostatnie erupcje słoneczne miały miejsce 15.02.2010 i 24.02.2011 07.03.2011 i 09.03.2011. Rzut oka na symulacje Układu Słonecznego potwierdza ze były one wynikiem wejścia i wyjścia Merkurego z linii łączącej Marsa Słońce i Ziemie oraz Jowisza, Saturna i Merkurego.

Nasuwa się pytanie jaki przebieg będzie miała aktywność słoneczna w przyszłości.

Następne dwa terminy przy których są możliwe szczególnie duże wybuchy na Słońcu to 05.04.2011 i 05.06.2011.

W pierwszym przypadku istnieje jeszcze dodatkowo niebezpieczeństwo trzęsień ziemi których przyczyny są takie same jak przyczyny wybuchów słonecznych i które są często ze sobą związane. Tak jak to miało miejsce 09.03.2011

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/ear ... ?id=211185


kiedy to do Ziemi dotarła fala cząstek potężnego wybuchu na Słońcu dwa dni wcześniej.

http://sungrazer.nrl.navy.mil/index.php ... st_cme.gif


W drugim przypadku ustawienie się pięciu planet w jednej linii karze się spodziewać najgorszego.

Również w dalszej perspektywie prognoza nie jest najlepsza.

Po krótkiej przerwie można się spodziewać wzrostu aktywności w okresie od 12.10.2011 wskutek spotkania Wenus i Merkurego oraz 25.10.2011 an skutek ustawienia Ziemi i Jowisza..

Naprawdę groźnie przedstawia się jednak dopiero rok 2012.

Jóź od 07.03.2012 rozpoczyna się długa faza koniunkcji w której dojdzie do spotkań wielu planet w rożnych konstelacjach. Najpierw dojdzie do utworzenia jednocześnie dwóch par planet to znaczy Marsa i Ziemi oraz Wenus i Merkurego by następnie przejść w fazę zgrupowania się planet Merkurego , Wenus, Ziemi Marsa i Saturna.

Można się spodziewać że kolejny szczyt aktywności przypadnie na okres tranzytu Wenus 05.06.2012 co w połączeniu z zaćmieniem Księżyca możne doprowadzić do szczególnie silnego wzmocnienia interferencji oscylacji przestrzeni a co za tym idzie nie tylko erupcji na słońcu ale także trzęsień ziemi.

Następny termin to 12.08.2012 z potrójna kombinacja z Merkurego Wenus i Urana.

Ultymatywnego szczytu aktywności spodziewam się jednak dopiero 23.09.2012. W tym czasie dojdzie do szczególnie rzadkiego zdarzenia a mianowicie utworzenia się trzech par planet Merkury – Saturn, Wenus – Jowisz i Ziemia – Uran.

Tego typu układ jest niezwykle rzadki I jego prawie idealnie symetryczne ułożenie wokół Słońca karze przypuszczać ze dojdzie tez do szczególnego zachowania się Tla Grawitacyjnego. Nie jestem jednak w stanie przewidzieć jakie to będzie miało skutki. Uważam jednak ze powinniśmy zachować szczególną ostrożność i podjąć wszystkie możliwe kroki zaradcze.

Rok 2012 zakończy się potrójna kombinacja złożona z Merkurego, Wenus i Saturna 15.12.2012.

Należy sobie zdać sprawę z tego, ze to co jeszcze przed 150 laty ograniczyło się do zórz polarnych w tropikach i paru pożarów stacji telegraficznych, w dzisiejszych czasach oznacza zniszczenie urządzeń elektronicznych od pralki począwszy a na elektrowniach atomowych skończywszy.

Czy jesteśmy na ta sytuacje przygotowani i co każdy z nas jest w stanie zrobić żeby zapobiec najgorszemu?

Na to pytanie musi sobie każdy z nas przed własnym sumieniem sam odpowiedzieć.

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#2 » 06 kwie 2011, śr, 22:45

Dla tych którym nie chciało się sprawdzić moich przewidywań dotyczących erupcji na Słońcu parę linków z obserwacjami. Od momentu kiedy wstawiłem mojego posta Słonce cały czas było bardzo aktywne. Ale to co miało miejsce 03.04.2011 było naprawdę spektakularne.
http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

Wybuch nie był skierowany cale szczęście w kierunku Ziemi. Musze nadmienić ze właśnie w tym dniu Ziemia znalazła się dokładnie pomiędzy Saturnem i Słońcem i właśnie w tym dniu doszło tez do trzęsienia Ziemi na południe od Jawy o sile 6,8.

Następnego dnia w strefę pomiędzy Saturnem, Ziemia i Słońcem wszedł Merkury i doszło do czegoś bardzo niesamowitego. Jednocześnie nastąpiły na Słońcu wybuchy we wszystkich strefach aktywnych. Na tym krótkim filmiku widoczne jest to dość dobrze.
http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

Co ciekawe te erupcje trwają nadal i z tych stref wyrzucana jest bez ustanku materia słoneczna.
http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#3 » 13 cze 2011, pn, 12:09

Spójrzmy w takim razie jak sprawdziły się moje przewidywania dotyczące wybuchów na słońcu oraz aktywności sejsmicznej Ziemi..

Zacznijmy od 20.05.2011. Jeśli spojrzymy na sytuacje planet w tym dniu

http://www.fourmilab.ch/cgi-bin/Solar

to zauważymy ze Mars, Jowisz, Saturn i Słońce znalazly się w jednej linii. Spowodowało to wzrost oscylacji przestrzeni w układzie słonecznym a tym samym nie pozostało bez wpływu na sytuacje na Ziemi.

Na słońcu doszło już dzień wcześniej do wybuchu

http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

który jednak był tylko zapowiedzią o wiele silniejszego w dniu następnym.

http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg
http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

Na Ziemi aktywność procesów geofizycznych tez gwałtownie wzrosła.
Najpierw w Turcji doszło do silnego trzęsienia ziemi

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/ear ... ?id=221926

i tego samego dnia na Krecie

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/ear ... ?id=221934

Następnego dnia doszło do wybuchu wulkanu w Islandii

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,9642 ... msvot.html

Ta wzmożona aktywność była jeszcze dodatkowo wzmocniona przez to, ze Ziemia około 20.05. jest dodatkowo przyspieszana przez rotacyjną składową Tla Grawitacyjnego, tę samą która tak spektakularnie ujawnia się w trakcie manewru Flyby.

W miarę tego jak następne planety zbliżały się do linii Saturn Jowisz Słońce dochodziło do kolejnych mniej lub bardziej spektakularnych wybuchów, przy czym intensywność oscylacji w tym rejonie powodowała ze te wybuchy przybrały formę ciągłej emiscji materii w przestrzeń kosmiczna . Widzimy to dobrze na przyklad 25 do 28.05.2011

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/ear ... ?id=221934
http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg.

W miarę zbliżania się Wenus do linii Jowisz, Słońce, Saturn zauważamy tez ze wybuchy przybierają bardziej gwałtowny charakter i ilość materii wyrzucanej ze słońca w przestrzeń kosmiczna uległa przyrostowi.

http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg
http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

Na Ziemi w tym czasie doszło do częściowego zaćmienia słońca

http://www.youtube.com/watch?v=9YShdOmb ... re=related

co w połączeniu ze wzrostem aktywności słonecznej doprowadziło do wystąpienia silnych trzęsień ziemi.

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/ind ... =no&view=2

oraz całego szeregu słabszych w rejonach objętych zaćmieniem słońca.

Po krótkim uspokojeniu aktywności słonecznej doszło do do jej kolejnego wzrostu po tym jak Merkury dołączył do tej grupy planet.

http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg
http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

Cały ten ambaras zakończył się spektakularna eksplozja 07.06.2011.

http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg
http://www.rmf24.pl/nauka/news-spektaku ... nId,344404

Na Ziemi towarzyszyła temu wzmożona aktywność sejsmiczna

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/ind ... =no&view=1

oraz wulkaniczna

http://www.990px.pl/index.php/2011/06/0 ... a-puyehue/

Należny się spodziewać przejściowego uspokojenia sytuacji. Można jednak się spodziewać że w najbliższym czasie dojdzie do wzmożenia aktywności geofizycznej na Ziemi w dniach około 10.07.2011 oraz 18.08.2011.

Ten ostatni termin jest szczególnie ważny dla Turcji. W tym czasie zdążają się tam szczególnie często katastrofalne trzęsienia ziemi. W tym roku przypada to dodatkowo na moment w którym Wenus Ziemia i Merkury znajda się w jednej linii względem Słońca.

Wzmożoną aktywność na Słońcu będziemy obserwować w miarę tego jak Planety wewnętrzne będą zajmować pozycję pomiędzy Jowiszem i Saturnem a Słońcem albo znajda się w koniunkcji względem siebie.
Generalnie spodziewam się jednak ze szczyt aktywności zostanie osiągnięty dopiero w przyszłym roku.

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#4 » 24 cze 2011, pt, 08:58

Do Ziemi zbliża się front zmian TG i osiągnie Ziemię dzisiaj w godzinach popołudniowych a tym samym będzie oddziaływał najsilniej na Europę i Afrykę.

http://www.spaceweather.com/swpod2011/2 ... 25gd6tesl0

Oznacza to że w najbiższych godzinach może dojść do poważnego trzęsienia ziemi w tych rejonach.

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#5 » 25 cze 2011, sob, 09:04

Mieliśmy szczęście. Obłok plazmowy ominął ziemską magnetosferę.

http://www.swpc.noaa.gov/ftpdir/warehou ... /20110624_

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#6 » 10 lip 2011, ndz, 20:50

Niepokojące jest nie tylko to, ze wybuchy na słońcu powodują trzęsień ziemi tak jak na przykład seria trzęsień ziemi pomiędzy 22.06.2011 a 26.06.2011, będąca następstwem potężnej protuberancji w dniu 21.06.2011.

http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

Niepokojące jest to ze wybuchy takie prowadza do całego szeregu fenomenów geofizycznych z których większość może mieć katastrofalne konsekwencje dla ludzi, jak na przykład eksplozja tunguska, będącą następstwem wybuch metanu.

Na naszym przykładzie możemy się jednak przekonać ze to oddziaływanie może się objawić na przykład w formie tsunami tak jak to miało miejsce 27.06.2011 w Kornwalii

http://www.67notout.com/2011/07/tourist ... unami.html

Również w tym przypadku modulacje TG emitowane przez obłok plazmy, które gdzie indziej objawiły się w formie trzęsienia ziemi, tu spowodowały taki sam efekt tylko ze w wodzie morskiej co spowodowało interferencje oscylacji molekuł wody a także po prostu powiększyło ich objętość.

Innym efektem były na przykład fluktuacje ciśnienia powietrza atmosferycznego, szczególnie silnie objawiło się to w górach. Z tej właśnie przyczyny doszło do 12 śmiertelnych ofiar wypadków w Alpach tylko miedzy 25.06 i 26.06.2011.

http://www.tvn24.pl/0,1708274,0,1,szesc ... omosc.html

Większość z tych alpinistów najpierw straciła przytomność w skutek braku tlenu i ekstremalnych skoków ciśnienia powietrza.

O tym ze efekt ten nie jest sporadyczny możemy się przekonać również dzisiaj ponieważ wczoraj zaraz po północy miał miejsce kolejny wybuch na Słońcu skierowany w kierunku Ziemi
.
http://stereo.gsfc.nasa.gov/browse/2011 ... r2_256.mpg

Natychmiast zanotowano wzrost aktywności jonosfery

http://www.swpc.noaa.gov/ftpdir/warehou ... 710_kp.gif

Na trzęsienia ziemi nie musieliśmy długo czekać, już druga fala modulacji doprowadziła do silnego trzęsienia ziemi w Japonii

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/ear ... ?id=228502

Następne trzęsienia ziemi, tsunami i przypadki śmierci wśród alpinistów będą się mnożyć w ciągu następnych dwóch, trzech dni.

Niepokojące jest przede wszystkim to ze mamy naprawdę głupich naukowców.
To niesamowite ale ten zawód z magiczna wprost silą przyciąga idiotów i debili, w konsekwencji umierają co roku setki tysięcy ludzi, tylko dlatego ze ci idioci próbują wmówić ludziom te bajki w które sami wierzą i nie dopuszczają ich do zrozumienia rzeczywistości.

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#7 » 10 sie 2011, śr, 23:10

Potężna erupcja słoneczna

Wybuch na Słońcu sprzed tygodnia nie spowodował dużego trzęsienia ziemi, ale ci co śledzili aktywność sejsmiczną Ziemi z pewnością zauważyli że liczba i siła słabych trzęsień ziemi w tym czasie silnie wzrosła, szczególnie w południowej Europie dało się to ludziom we znaki.

Mieliśmy szczęście że w tym czasie Ziemia znajdowała się w takiej pozycji w stosunku do innych planet, że poziom Tla Grawitacyjnego był niski.

To jednak się raptownie zmieni gdy 18.08.2011 Wenus Ziemia Merkury i Słońce ustawia się względem siebie w jednej linii. Już parę dni przed tym zdarzeniem zacznie rosnąc poziom Tla Grawitacyjnego. Przy odrobinie pecha doprowadzi to już bezpośrednio do całego szeregu geofizycznych efektów na Ziemi. Jeśli do tego dojdzie jeszcze silny wybuch na Słońcu to efekty te mogą przybrać wymiar katastrofalny.

O tym jak to może przebiegać mogą się przekonać niedowiarki jeśli prześledzą co zdarzyło się w ostatnich dniach na Słońcu.

Najpierw zobaczmy video przedstawiające rośniecie plamy słonecznej o numerze 1263 w miarę tego jak zbliżała się ona do linii łączącej Saturna Słońce i Jowisza

http://spaceweather.com/images2011/07au ... 5leddii195

Jak to się kończy jeśli plama słoneczna znajdzie się dokładnie w linii łączącej kilka planet pokazał wczorajszy wybuch tejże plamy, który był największym z dotychczasowych wybuchów w aktualnym cyklu słonecznym.

http://spaceweather.com/images2011/09au ... 034doukfi3

Na szczęście nie był skierowany w kierunku Ziemi. Znowu mieliśmy fuksa.

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#8 » 21 sie 2011, ndz, 08:55

Koniunkcja Wenus, Merkurego i Ziemi pokazała, tym razem w sposób ostateczny, prawidłowość mojej teorii.

Dokładnie w tym dniu zaobserwowano w centralnej części Słońca powstanie nowego rejonu plam słonecznych.. Dokładnie tam gdzie przebiegała linia łącząca te trzy planety. Na zdjęciu słońca z tego dnia plama ta nie ma nawet swojej nazwy.

http://www.spaceweather.com/archive.php ... &year=2011


można ja zobaczyć w centralnej części Słońca na wysokości plamy o numerze 1272.

Dopiero 19.08.2011 plama ta otrzymała numer 1273.

http://www.spaceweather.com/archive.php ... &year=2011

Ireneusz Cwirko
Posty: 48

Post#9 » 03 paź 2011, pn, 21:47

Jeśli spojrzymy na na rozkład plam słonecznych na Słońce w dniu 02.09.2011 to nie ujdzie nam uwagi to, ze ilość plam słonecznych była relatywnie duza, oczywiście w porównaniu do sytuacji z ostatnich paru tygodni.

http://spaceweather.com/images2011/02se ... tuvcfq04e2

Jak wszyscy wiedza (albo lepiej, powinni wiedzieć) Słońce obraca się wokół własnej osi w średnich szerokościach heliograficznych w czasie około 28 dni. Ta cześć Słońca która w tym dniu była zwrócona w kierunku Ziemi, 14 dni wcześniej znajdowała się dokładnie po drugiej stronie Słońca. Możemy się wiec zapytać jaka sytuacja, jeśli chodzi o rozkład planet, panowała w tym czasie.

http://www.fourmilab.ch/cgi-bin/Solar

i widzimy ze dokładnie w tym czasie Wenus, Merkury, Słońce i Ziemia znajdowały się w jednej linii.
Tak jak to już opisałem, spowodowało to wzrost Tla Grawitacyjnego a tym samym frekwencji oscylacji podstawowych jednostek przestrzeni zwanych wakuolami.

Ponieważ materia składa się tylko z powiązanych ze sobą wakuol, musiały one także zwiększyć frekwencje swoich oscylacji a wiec ich “wielkość“ uległa zmniejszeniu.

W przypadku słońca powoduje to, ze poszczególne atomy w obrębie plazmy słonecznej zaczęły oscylować wprawdzie z większa częstotliwością, ale obszar przestrzeni które one mogły zając w takcie ekspansji, uległ zmniejszeniu. To znaczy ze prawdopodobieństwo zderzenie poszczególnych atomów plazmy uległo zmniejszeni.

I to prawdopodobieństwo zderzeni jest tym co fizyka określa jako temperaturę materii.

Zmniejszenie prawdopodobieństwa zderzeń prowadzi bezpośrednio do wytworzenia obszarów na słońcu o obniżonej temperaturze czyli tak zwanych plam słonecznych.

Jednak sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, ponieważ prezes ten dotyczy nie tylko powierzchni Słońca ale ma charakter trójwymiarowy. W rzeczywistości tylko w szczególnie sprzyjających warunkach i przy bardzo dużym wzroście Tla Grawitacyjnego tworzą się plamy słoneczne bezpośrednio na powierzchni Słońca tak jak w przypadku Plamy 1273 będącej wynikiem wyżej wspomnianej koniunkcji.

http://www.spaceweather.com/archive.php ... &year=2011

W większości przypadków obszar w którym one powstają znajduje się głęboko pod powierzchnia. W specyficznych warunkach ciśnienia i temperatury proces zwiększania frekwencji oscylacji wakuol wchodzących w skład atomów jest szczególnie efektywny, i te warunki występują głęboko pod powierzchnia Słońca. W związku z tym we wnętrzu Słońca tworzą się bąble plazmy o obniżonej temperaturze. Ale nie tylko temperatura plazmy ulega zmniejszeniu ale również jej gęstość.
Ponieważ częstotliwość oscylacji wakuol w atomach plazmy ulega zwiększeniu to przyspieszenie w trakcie ich ekspansji działa krócej. W efekcie zmniejsza się masa tych atomów.

Tak wiec bąble plazmy maja nie tylko niższa temperaturę ale także mniejsza gęstość niż otaczająca je plazma.

Ich zachowanie doskonale imituje tak zwana lava lampa.

http://www.youtube.com/watch?v=eUrQqqqs ... re=related


Bable zimnej I lekkiej plazmy wędrują ku powierzchni słońca I kiedy ja osiągną zauważamy powstanie plamy słonecznej.

Tempo I kierunek ruchu tych bąbli jest zależne od tego na jakie wartości oscylacji tła grawitacyjnego są one wystawione.

18.08.2011 powstała ich cala masa. Ponieważ wartość Tla Grawitacyjnego od tego czasu spadała (powierzchnia słońca była zwrócona w kierunku gdzie nie było żadnych koniunkcji planet) wzrastała tez różnica w gęstości materii w obrębie bąbla i otaczająca go plazmą.

Co spowodowało ze bąble zaczęły się przemieszczać ku powierzchni Słońca.
Na tym krótkim filmiku widać wyraźnie jak po przekroczeniu strefy zwróconej w kierunku Saturna (Przejściowa wysoka wartość TG) ilość i wielkość plam słonecznych gwałtownie wzrasta.

http://spaceweather.com/images2011/23au ... 61gvna5mk5

Kiedy jednak Słońce w skutek rotacji zwróciło swoja powierzchnie w kierunku gdzie TG miało większa wartość czyli w kierunku Urana I Jowisza i Merkurego to różnica gęstości ulegała zmniejszeniu i plamy słoneczne zaczęły tonąć znikając w głębi Słońca. Po przekroczeni jednak tego punktu bąble znowu zaczęły wędrować ku powierzchni i doszło do całego szeregu wybuchów na Słońcu.

Sam wybuch plamy słonecznej jest wynikiem innego procesu który ma swojego odpowiednika w zjawisku trzęsień ziemi.

Żeby to zrozumieć trzeba zacząć od zjawiska zwanego grawitacją.
Wbrew temu co propagują fizycy grawitacja nie jest żadnym oddziaływaniem fundamentalnym.

Mamy tu do czynienia z artefaktem oscylacji wakuol w przypadku nagromadzenia materii.
Każda z wakuol tworzących atomy materii podlega dalej oscylacjom tak jak w formie swobodnej tworząc przestrzeń.

W tej ostatniej nie jest ona ograniczona przez inna sąsiadująca wakuole. W materii ta sytuacja jest niemożliwa. Prędzej czy później w trakcie ekspansji musi on wejść w kontakt z inna ekspandująca wakuola. W efekcie nie wszystkie kierunki są tak samo uprzywilejowane. Tylko synchronizacja oscylacji daje gwarancje niezaburzonej ekspansji. W efekcie wakuole koordynują kierunki ekspansji I ich cześć zaczyna rotować w ten sposób ze, ekspansja wakuoli następuje wtedy kiedy kierunek ekspansji wskazuje centrum zgrupowania materii.

Oczywiście ta swoboda wyboru kierunku ekspansji nie jest dana każdej wakuoli tylko znikomej ich części, jeśli jednak uwzględnimy olbrzymia ilość atomów a tym samym ilość wakuol w cząstce materii to możemy zrozumieć dla czego grawitacja jest przez nas tak wyraźnie odczuwana.

Do tego dochodzi jeszcze to, ze zmiany kierunku ekspansji wakuoli są tylko wtedy możliwe jeśli atomy w których się one znajdują nie są ze sobą związane tak jak ma to miejsce w sieci krystalicznej.

W takie związanych przez siec krystaliczna atomach wakuole mogą zmienić kierunek ekspansji tylko wtedy kiedy taka siec ulegnie rozpadowi np: w przypadku stopienia kryształu albo jeśli ułożenie atomów w sieci ulegnie zmianie w skutek zmiany systemu krystalicznego.

Każda koniunkcja Planet powoduje ze w obrębie jej oddziaływania cześć wakuol w atomach materii zmienia minimalnie kierunek ekspansji i czas jej trwania w skutek tego pojawiają się dwie lub więcej generacji wakuol oscylujących w rożnych kierunkach i z różną frekwencją.

Co niektórzy słyszeli pewnie o eksperymencie z wieloma zegarami z wahadłem które wprawiono w ruch, ale nie jednocześnie, znajdujących się w jednym pomieszczeniu. Jeśli odczekamy parę godzin to się okaże ze wahadła tych zegarów mimo ze nie maja bezpośredniego kontaktu ze sobą zaczynają wahać się synchronicznie. Tak a propos ten eksperyment jest bardzo łatwy i może być przez każdego przeprowadzony.

Tak samo dzieje się tez z wakuolami przestrzeni o rożnym czasie ekspansji.
Wakuole te zaczynają koordynować swoje frekwencji i kierunki ekspansji.
W przypadku zaistnienia tej synchronizacji następuje konstruktywne wzmocnienie oscylacji wakuol i gwałtowny przyrost grawitacji w tym terenie.

Te zmiany siły oddziaływania grawitacyjnego oznaczają dla nas powstanie trzęsienia ziemi.

Ten opis nie wyczerpuje wszystkich konsekwencji tego zjawiska ale opisze je w innym artykule.

To co na Ziemi prowadzi do trzęsienia ziemi jest na Słońcu odpowiedzialne za erupcje słoneczne. Erupcja słoneczna jest wiec rodzajem trzęsienia ziemi kończącego się takim przyrostem oscylacji materii a tym samym jej temperatury ze materia ta zostaje wyrzucona z wnętrza Słońca i rozproszona na znacznym jego obszarze.

kazymyr
Posty: 8

Re: O przyczynach erupcji słonecznych

Post#10 » 03 mar 2012, sob, 01:58

Prawdę mówiąc nie wszystko rozumiem. Jednak masa planet może mieć pewien wpływ na Słońce i siebie nawzajem. Zaczekam jeszcze na dzień który Cię szczególnie zaniepokoił, mianowicie 23.09.2012r.
Mimo wszystko nie bardzo wiem w jaki sposób można by się przygotować lub przeciwdziałać efektom ekstremalnej erupcji słonecznej.
I na koniec rada byś nie ubliżał innym ponieważ stawia to w złym świetle nie tylko twoje wypowiedzi ale też Ciebie samego.
Z poważaniem.

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron