Praca doktorska o dwujezycznosci - pilne!

Problemy nauk humanistycznych - dyskusje, teorie, kontakty
Magda
Posty: 5

Praca doktorska o dwujezycznosci - pilne!

Post#1 » 11 wrz 2006, pn, 18:50

Hej!

Pisze prace o rozwoju jezykowym dzieci dwujezycznych w wieku 20-26 miesiecy.
Pilnie poszukuje rodzin, ktore chcialbym wlaczyc sie we wspolprace i obserwowac ze mna jezyk swoich pociech.
Chodzi o rodziny POLSKO-ANGIELSKIE, gdzie jeden rodzic jest z Polski, a drugi z kraju angielskojezycznego (Wlk Brytania, USA, Australia, Nowa Zelandia itd).

Dla dzieci udzial bedzie zabawa, a dla rodzicow ciekawym doswiadczeniem.

Chce je zaprosic do udzialu w moim projekcie doktorskim, ktorym jest obserwacja rozwoju jezykowego tych maluszkow na etapie rozwoju kategorii rodzaju w ich mowie.

Bede wdzieczna za kazdy namiar, email, kontakt w okolicach Londynu, Guildford, Croydon..

Magda

Wojtek
Posty: 9

Dzieci poszukiwane

Post#2 » 11 wrz 2006, pn, 20:18

Niestety nie mam dzieci, ale to ciekawy problem badawczy. Ciekawe czy znajdzie się odpowiednia liczba chętnych.
Ciekawe, czy króliki doświadczalne otrzymują jakieś wynagrodzenie, czy też jest to rodzaj wolontariatu na chwałę nauki, rozwoju i poznania swoich dzieci?
:)
Każda odpowiedź rodzi tysiące pytań...

Magda
Posty: 5

wynagrodzenie

Post#3 » 11 wrz 2006, pn, 21:35

Nie sponsoruje mnie zadna firma ani nic w ten desen. Jestem samodzielnym jezykoznawca, probujacym rozwiklac tajniki rozwoju dwujezczynego u dzieci, co sprawia, ze nie jestem w stanie zaoferowac wynagrodzenia finansowego za "uniedogodnienia" i bycie "krolikiem".
Ciekawe, ze zadna z rodzin, ktore juz ze mna wspolpracuja, o to nie spytala...
Ludzie naprawde chca sie czegos dowiedziec. Licze na ich zapal i chec poszerzenia swojej wlasnej wiedzy. Wynagrodzeniem dla wielu jest podziekowanie zamieszczone na pierwszej strone rozprawy doktorskiej oraz kontakt, ciekawe doswiadczenie dla dziecka, satysfakcja...

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Pieniądze

Post#4 » 11 wrz 2006, pn, 22:31

Magdo, nie denerwuj się. Ludzie pytają o pieniądze, bo przecież pieniądze nie gryzą.
Z pewnością, gdybyś dysponowała grantem umożliwiającym Ci płacenie rodzicom, to znalazło by się więcej chętnych. W końcu nie ma co ukrywać, że ludziom do szczęścia potrzebne są pieniądze.
Czasami te pieniądze są potrzebne również do jakichś szczytnych celów.

Nie bójmy się słowa "pieniądze", bo to nie jest jakiś demon. Pieniądz jest równoważnikiem towarów i usług. Równie dobrze, ktoś mógłby się zapytać, czy w zamian za pomoc w badaniach nie będziesz mu podlewać kwiatów w czasie urlopu. Taka usługa to przecież też jakaś wartość.
Gdy ktoś za przysługę oferuje nam pieniądze, często odmawiamy bo jest nam "głupio" brać pieniądze, ale gdy ktoś zaproponuje jakiś upominek materialny (typu cukierek, batonik itp.) to bez problemu weźmiemy, a przecież batoniki nie są za darmo :)
Jest w tym jakaś hipokryzja.

Rozgadałem się, a przecież to temat o dzieciach dwujęzycznych a nie o pieniądzach :)
Swoją drogą takie dzieci w większości przypadków wyrosną na ciekawych i otwartych ludzi. W dodatku nie będą mieli problemu ze znalezieniem pracy.
Chociaż inne wyniki takich badań socjologicznych wyjdą w Polsce a inne w Wlk. Brytanii czy USA.
Bo w Polsce znajomość angielskiego to luksus, podczas gdy w Anglii znajomość polskiego to może być nawet trochę wstyd (o ile dorasta się w nietolerancyjnym środowisku).
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Magda
Posty: 5

Post#5 » 11 wrz 2006, pn, 23:17

Alchemiku Drogi :D

Nie chcialam, bys Ty czy inne osoby czytajace moj post pomyslaly, ze nie chce sie absolutnie odwdzieczyc! Oczywiscie, rozumiem, ze nie nalezy sie bac slowa "pieniadze" i gdybym tylko mogla je zaoferowac, chetnie bym to zrobila, bo wiem, jak sie kazdemu przydaja!

W tym projekcie musze jednak radzic sobie bez takiej mozliwosci i dlatego wiem, ze jesli ktos sie zglosi, robi to z zainteresowania tematem, co tez jest wazne.

Niemniej jednak, nigdy nie przychodze z pustymi rekoma do dzieci - zasada numer 1. A zasada numer 2 jest po prostu zaoferowaniem rodzicom chwili odpoczynku - wiele lat opiekowalam sie dziecmi w najrozniejszym wieku, uczylam maluszki angielskiego, wiec mam doswiadczenie. Mysle tez, ze potrafie pracowac z dziecmi, mam dla nich ogromny szacunek, glowne ze wzgledu na to, ze fascynuje mnie ich mowa. :D

Nie jest wiec tak, ze zupelnie nie mam sie jak odwdzieczyc. Moje badanie to glownie zabawa z dziecmi, i im jej wiecej tym lepiej.
Dlatego Z OGROMNA RADOSCIA ZOSTANE DARMOWA OPIEKUNKA w zamian za udzial dzieci w badaniu. :D

Moj projekt i dalsza praca naukowa maja pomoc rodzicom, ktorzy interesuja sie rozwojem jezykowym swoich dwujezycznych dzieci, glownie polsko-angielskich. Beda publikacje, ksiazki.. Chcialabym zaczac od rodzin, ktore na prawde chca sie czegos dowiedziec, bo od nich czerpie wiele energii, odpowiadajac na ich pytania sama zadaje sobie nowe, sama sie ucze... Mysle, ze to jest najwspanialsze, a i owszem, moge podlac ogrodek w zamian za poswiecony czas na badanie :D

:D

Magda
Posty: 5

Post#6 » 11 wrz 2006, pn, 23:18

Alchemiku Drogi :D

Nie chcialam, bys Ty czy inne osoby czytajace moj post pomyslaly, ze nie chce sie absolutnie odwdzieczyc! Oczywiscie, rozumiem, ze nie nalezy sie bac slowa "pieniadze" i gdybym tylko mogla je zaoferowac, chetnie bym to zrobila, bo wiem, jak sie kazdemu przydaja!

W tym projekcie musze jednak radzic sobie bez takiej mozliwosci i dlatego wiem, ze jesli ktos sie zglosi, robi to z zainteresowania tematem, co tez jest wazne.

Niemniej jednak, nigdy nie przychodze z pustymi rekoma do dzieci - zasada numer 1. A zasada numer 2 jest po prostu zaoferowaniem rodzicom chwili odpoczynku - wiele lat opiekowalam sie dziecmi w najrozniejszym wieku, uczylam maluszki angielskiego, wiec mam doswiadczenie. Mysle tez, ze potrafie pracowac z dziecmi, mam dla nich ogromny szacunek, glowne ze wzgledu na to, ze fascynuje mnie ich mowa. :D

Nie jest wiec tak, ze zupelnie nie mam sie jak odwdzieczyc. Moje badanie to glownie zabawa z dziecmi, i im jej wiecej tym lepiej.
Dlatego Z OGROMNA RADOSCIA ZOSTANE DARMOWA OPIEKUNKA w zamian za udzial dzieci w badaniu. :D

Moj projekt i dalsza praca naukowa maja pomoc rodzicom, ktorzy interesuja sie rozwojem jezykowym swoich dwujezycznych dzieci, glownie polsko-angielskich. Beda publikacje, ksiazki.. Chcialabym zaczac od rodzin, ktore na prawde chca sie czegos dowiedziec, bo od nich czerpie wiele energii, odpowiadajac na ich pytania sama zadaje sobie nowe, sama sie ucze... Mysle, ze to jest najwspanialsze, a i owszem, moge podlac ogrodek w zamian za poswiecony na badanie czas :D

:D

Magda
Posty: 5

przepraszam, jesli wysylam to drugi raz, cos z kompem zle

Post#7 » 11 wrz 2006, pn, 23:25

Alchemiku Drogi :D

Nie chcialam, bys Ty czy inne osoby czytajace moj post pomyslaly, ze nie chce sie absolutnie odwdzieczyc! Oczywiscie, rozumiem, ze nie nalezy sie bac slowa "pieniadze" i gdybym tylko mogla je zaoferowac, chetnie bym to zrobila, bo wiem, jak sie kazdemu przydaja!

W tym projekcie musze jednak radzic sobie bez takiej mozliwosci i dlatego wiem, ze jesli ktos sie zglosi, robi to z zainteresowania tematem, co tez jest wazne.

Nie mniej jednak, nigdy nie przychodze z pustymi rekoma do dzieci - zasada numer 1. A zasada numer 2 jest po prostu zaoferowaniem rodzicom chwili odpoczynku - wiele lat opiekowalam sie dziecmi w najrozniejszym wieku, uczylam maluszki angielskiego, wiec mam doswiadczenie. Mysle tez, ze potrafie pracowac z dziecmi, mam dla nich ogromny szacunek, glowne ze wzgledu na to, ze fascynuje mnie ich mowa. :D

Nie jest wiec tak, ze zupelnie nie mam sie jak odwdzieczyc. Moje badanie to glownie zabawa z dziecmi, i im jej wiecej tym lepiej.
Dlatego Z OGROMNA RADOSCIA ZOSTANE DARMOWA OPIEKUNKA w zamian za udzial dzieci w badaniu. :D

Moj projekt i dalsza praca naukowa maja pomoc rodzicom, ktorzy interesuja sie rozwojem jezykowym swoich dwujezycznych dzieci, glownie polsko-angielskich. Beda publikacje, ksiazki.. Chcialabym zaczac od rodzin, ktore na prawde chca sie czegos dowiedziec, bo od nich czerpie wiele energii, odpowiadajac na ich pytania sama zadaje sobie nowe, sama sie ucze... Mysle, ze to jest najwspanialsze, a i owszem, moge podlac ogrodek w zamian za poswiecony na badanie czas :D

:D

Wróć do „Nauki humanistyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron