Organizacja publikacji naukowych finansowanych przez państwo

Dyskusje na tematy: interdyscyplinarne (z pogranicza nauki), dot. innych nauk, nowych nauk i nauk alternatywnych
Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Organizacja publikacji naukowych finansowanych przez państwo

Post#1 » 21 paź 2006, sob, 17:03

Podczas dyskusji w dziale Etyka, gdzie dyskutowaliśmy o etycznej naturze publikacji w czasopismach, z których wydruki poszczególnych artykułów kosztują duże pieniądze, a prenumerata nie należy do najtańszych (także elektroniczna).
Dlatego kiedyś pomyślałem nad stworzeniem organizacji, która ujednoliciłaby system publikowania naukowych artykułów, które są finansowane przez państwo.

Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest stowrzenie takiego naukowego serwera, gdzie uczelnie (z całego świata) mogłbyby w jedym formacie publikować artykuły swoich pracowników. Artykuły byłyby bezpłatne, a specjalna wyszukiwarka umożliwaiłaby łatwe znalezienie artykułów, zdjęć, filmów i innych materiałów naukowych opublikowanych razem z artykułem.
Uczelnie mogłyby płacić grosze za miejsce dla swoich artykułów (bo miejsce jest tanie); finansować taki serwer mogliby również reklamodawcy (firmy działające w sferze nauki).
Wyszukiwarka dawałaby możliwość wyszukiwania po strukturze chemicznej, po wzorze matematycznym (z całkami i symbolami), po wszystkich innych symbolach i oznaczeniach naukowych.
Niestety oprócz pomysłów brak mi umiejętności programowania w PHP, a na razie trudno znaleźć chętnych pomocników do takiego projektu.
Sam chętnie założyłbym taki serwer naukowy, ale nie znam się na PHP, a na razie nie znalazłem żadnego chętnego współpracownika w tym względzie :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#2 » 23 paź 2006, pn, 05:29

Nie musisz sie meczyc, cos takiego juz istnieje:
http://www.biomedcentral.com/

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Inicjatywa

Post#3 » 23 paź 2006, pn, 23:47

Tu nie chodzi tylko o darmowe miejsce do publikowania, bo takich miejsc są setki. Tu chodzi o cały ruch na rzecz zmian podejścia uczelni i uczonych do kwestii publikacji.
Prace powinny być publikowane na darmowych serwerach, ale w taki sposób, by właściciel serwera nie miał wyłączności do tych treści.
W ten sposób przesyłając pracę do takiego serwera możnaby liczyć, że praca znajdzie się też np. w Nature lub Scince itp.

Dlatego apeluję do wszystkich chętnych, szczególnie tych znających dobrze angielski, by przyłaczyli się do tej inicjatywy.

Gdy wszystkie publikacje finansowane przez państwa, będą dostępne za darmo, to wspomoże to uczonych z biedniejszych krajów, gdzie dostęp do droższych czasopism jest trudny. A czasopisma będą mogły nadal egzystować, ale nie będą miały pierwszeństwa i wyłączności do tekstu publikacji.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#4 » 24 paź 2006, wt, 06:49

Jest tez inny problem z wydawca bez praw do publikacji. Autorzy beda nagminnie publikowac te same wyniki w roznych czasopismach i jak wtedy okresilic wartosc naukowca, jak bedzie mial 100 publikacji ale dopiero jak sie je dokladnie sprawdzi okaze sie ze to jedynie 10 powielonych w roznych czasopismach.
Poza tym strona ktora podaje zapewnia darmowy akces dla kazdego kto chce czytac artykuly wiec mysle, ze jest w porzadku.
Co wiecje wiele osrodkow naukowych dolacza sie do ruchy zapoczatkowanego przez ta strone, to znaczy obiecuja ze beda publikowac swoje wybiki tylko za darmo na tej stronie i kazdy bedzie je mogl za darmo sciagnac. Musialbys wejsc na nia i troche sobie poczytac.
Mysle, ze ruch ktory chciales zapoczatkowac juz istnieje.
Co wiecej w Science jest na przyklad cos takiego jak editor eye gdzie komentuja ciekawe publikacje z innych czasopism, a wiec tak mozna.

Teraz tylko kwestia rozpropagowania tego pomyslu. Oczywiscie sam mozesz zalozyc konkurencyjna organizacje do juz istniejacego stowarzyszenia.
Mozesz sobie tam nawet zalozyc wlasne czasopismo:
http://www.biomedcentral.com/independent/starting
Jakies tam oplaty sa dla instytucji ktore wspolpracuja, no bo przeciez nikt nie obsluguje serwera za darmo.

Full info:
http://www.biomedcentral.com/info/

Radze obejrzec, nawet jak nie wszystko Ci sie spodoba, to warto wiedziec jaka to juz sie robi obecnie.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#5 » 24 paź 2006, wt, 12:20

Widzisz Mariuszu, darmowych serwerów dla publikacji naukowych jest sporo (nie tylko ten biomedcentral). Lecz są to ruchy oddolne.
Ja proponuję "przymusić" uczelnie poprzez instytucje dające granty (jak w Polsce KBN), by wyniki takich prac przedstawiać na specjalnym darmowym serwerze.
Dorobek mierzyłoby się prosto. Bo ilość prac mierzyło by się za pomocą tylko tego darmowego serwera z publikacjami - tam by było widać ile naprawdę ktoś opublikował rzeczy. Natomiast wagę tych prac i naukowca określało by się po IF czasopism, które wydrukują tę pracę.
Zresztą można by w jakiś sposób uporządkować sprawę przedruków, tak by na raz, tej samej publikacji, nie drukowało kilka czasopism. Wystarczy zastrzec, że druk wymaga zgody głównego autora, a z kolei czasopismo uzyskując taką zgodę od autora kazałoby mu zastrzec, że nie udzieli takiej zgody nastepnemu chętnemu przez jakiś tam okres.
Szczegóły techniczne działania całej machiny są jeszcze do dopracowania, ale wszystkie problemy są do rozwiązania, a efekt końcowy będzie dobry dla całej światowej nauki.

Organizacje, które umożliwiają darmowe publikacje, zwykle żyją z reklam, które przy okazji darmowych publikacji, czytają internauci.
Jednak z powodów ogólnie znanych, nikt nie opublikuje poważnych wyników w biomedcentral, bo ważne prace są przeznaczane do wydawnictw o dużym IF. W ten sposób w darmowych elektronicznych czasopismach poziom nie jest zbyt wysoki, a system nadal działa po staremu.
Dlatego moja inicjatywa wychodzi od drugiej strony. Za prezydentury Clintona, rząd amerykański postanowił, że baza danych medyczno-farmaceutycznych, która powstała z pieniędzy rządowych, będzie otwarta i bezpłatna dla wszystkich. Zdaje się, że ten sposób zarządzania dobrem publicznym (a takim są wyniki badań finansowanych przez społeczeństwo) zaproponował Al Gore (wiceprezydent USA).
Ja chcę iść tym samym torem i wypromować ogólnoświatowy standard postępowania z publikacjami.
Jeżeli istnieją już organizacje walczące o to samo to będę wdzięczny za link :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#6 » 24 paź 2006, wt, 14:43

No dobrze, ale chyba masz za malo sile przebicia by to promowac, chyba, ze znajdziesz dojscia do ludzi wladnych.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Inicjatywa

Post#7 » 24 paź 2006, wt, 15:28

Uważam, że jeśli zbierze się grupa ludzi (szczególnie naukowców), to siła przebicia się znajdzie, bo sprawa jest na tyle ważna, potrzebna i rozsądna, że łatwo będzie się z nią przebić do środowiska uczonych.
Trudniej będzie już o wypracowanie jakichś standardów, ale przecież internet też powstawał bez konkrentego planu a jakoś to wszystko trzyma się kupy, mimo, że nikt tego nie trzyma w garści...

Jeżeli znajdą się osoby, które zechcą wspierać tę inicjatywę, to ja mogęzrobić specjalną stronę z tekstem po polsku, a ktoś musiałby to przetłumaczyć na porządny angielski-amerykański, bo obawiam się, że mój angielski wystarcza na porozumienie się w towarzystwie, ale by pisać coś oficjalnie, to przydałby się ktoś kto zna dobrze język amerykański.
Głównie należałoby przekonać Amerykanów, że takie działanie ma sens. Wtedy łatwo pójdzie w EU, a w końcu w każdym z krajów EU.
Na koniec jak domino podobne przepisy wprowadzą Azjaci, a reszta będzie kopiować to rozwiązanie już bez problemu :)


P.S. Mówię o języku amerykańskim, bo nie ma co udawać, że naukę tworzy się głównie w USA a nie w UK, więc przywiązanie do angielskiego z UK jest czysto sentymentalne i nie podstaw w praktyce, gdyż język ten został spopularyzowany dzięki USA a nie UK.
Ale oczywiście, jak ktoś zna angielski z Anglii to nie jest problem - i tak będzie to lepiej niż nic. :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#8 » 25 paź 2006, śr, 06:19

Nie przesadzajmy z tymi roznicami miedzy angielskim a amerykanskim,
Amerykanie potrafia czytac po angielsku, a w amerykanskich czasopismach
czesto stosuja gramatyke angielska, a nie amerykanska, o czym sam sie niedawno przekonalem.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#9 » 26 paź 2006, czw, 00:01

Najważniejsze, by znalazł się chętny do pomocy. Kwestia znajomości i stosowania angielskiego lub amerykańskiego, to sprawa drugorzędna. Masz Mariuszu rację, że twierdzisz, by nie przesadzać, bo oczywiście obie strony się rozumieją. Bardziej chodziło mi o ty by zaakcentować, że tłumaczymy dla Amerykanów a nie dla Brytyjczyków. Stąd apel o użycie amerykańskiego. :)

Pomyślałem również, by w takim systemie zmienić kwestię odnośników, które wyglądałyby np. jakoś tak:
A.Brown, B.Adams, SCIT-CH-2006-4773849W, J.Am.Chem.Soc., 45, 12, 1875-1883, 2006

To co pogrubiłem byłoby specjalnym kodem publikacji w tej darmowej bazie danych, natomiast by wykazać, że artykuł jest ważny odnośnik prowadziłby do artykułu odpłatnego w jakimś czasopiśmie. Ewentualnie można by było nie podawać czasopisma, a informacja o tym, gdzie artykuł był drukowany, mogłaby się znaleźć w samej bazie danych.
Takie szczegóły techniczne są do dopracowania.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#10 » 26 paź 2006, czw, 08:54

JACS niestety by nie opublikowal czegos co jest w bazie danych, bo by zbankrutowal. Jak mazna za darmo malo kto by chcial przedruki kupowac, znaczy wersje czasopismowe.
Ja Ci w tym nie pomoge, za duze przedsiewziecie to raz, dwa ze na razie to ja potrzebuje prac w tych tradycyjnych czasopismach, jak bede profesorem to moge sobie pozwolic na awangarde, na razie musze miec tradycyjne impactowe by znalezc prace.
Mysle zreszta ze takie rpzedsiewziecie to sprawa dla politykow nie naukowcow.
To cos jak to, ze nie mda sie ograniczyc wladzy rektorow specjalnie w tym celu powolana komisja zlozona z tych rektorow, co w Polsce jest nagminne.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Inicjatywa

Post#11 » 27 paź 2006, pt, 11:08

Mariusz pisze:JACS niestety by nie opublikowal czegos co jest w bazie danych, bo by zbankrutowal. Jak mazna za darmo malo kto by chcial przedruki kupowac, znaczy wersje czasopismowe.

Nie rozumiesz Mariuszu! On (tzn. JACS) by musiał, bo inaczej przestałby istnieć.

To nie byłby jego wybór tylko konieczność, bo odpowiednie przepisy wprowadziłby rząd. I od tej pory wszystkie wyniki byłyby dostępne za free.

Myślę, że jednak się mylisz, gdyż ludzie kupią takiego JACSa właśnie dla "spisu treści", by móc zobaczyć co najciekawszego robią ludzie na świecie w tej dziedzinie. Bez takich czasopism naukowcy nie będą mogli się zorientować, że odkryto nową reakcję, związek, metodę itd.


Ja Ci w tym nie pomoge, za duze przedsiewziecie to raz, dwa ze na razie to ja potrzebuje prac w tych tradycyjnych czasopismach, jak bede profesorem to moge sobie pozwolic na awangarde, na razie musze miec tradycyjne impactowe by znalezc prace.
I znów nierozumiesz. Ja nie chcę byś Ty pierwszy publikował coś na jakimś darmowym serwerze.
Ja chcę, byś agitował w sprawie zmiany prawa i podejścia. W końcu pracujeszw nauce dotowanej przez państwo.

Mysle zreszta ze takie rpzedsiewziecie to sprawa dla politykow nie naukowcow.
A dlaczego polityków? Czy społeczeństwo lub jakaś jego grupa nie mają prawa walczyć o lepsze?
Naukowiec szczególnie powinien dbać, by było lepiej...

To cos jak to, ze nie mda sie ograniczyc wladzy rektorow specjalnie w tym celu powolana komisja zlozona z tych rektorow, co w Polsce jest nagminne.
Władza rektora jest nie taka duża :)
Poza tym, inicjatywa proponowana przeze mnie, nie zabiera nikomu władzy, a może nawet dać komuś jakieś dodatkowe stanowisko (typu "krajowy koordynator d/s serwera nauki") :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#12 » 27 paź 2006, pt, 12:02

Ja sie boje tylko jednego czy zakazanie lub nakazanie czegos nie wywola patologii. Wolny rynek sam sie jakos organizuje ale jak beda nakazy publikowania wszystkiego za darmo moga sie pojawic patologie o jakich nawet nam sie teraz nie sni. Teraz naukowcy moga publikowac gdzie chca, w darmowych czy w platnych czasopismach, ba nawet czasami musza placic za to ze ich prace przyjeto do druku, a czasami to czasopisma placa naukowcom zeby ci cos dla nich napisali.
I to jest normalne. No ale fakt z drugiej strony skoro panstwo placi, mzoe wymagac zeby publikowac za darmo w internecie.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#13 » 27 paź 2006, pt, 21:23

Mariusz pisze:Ja sie boje tylko jednego czy zakazanie lub nakazanie czegos nie wywola patologii. Wolny rynek sam sie jakos organizuje ale jak beda nakazy publikowania wszystkiego za darmo moga sie pojawic patologie o jakich nawet nam sie teraz nie sni.
Posłuchaj Mariuszu tego co mówisz. Przecież to nie ma sensu. Równie dobrze mógłbyś mówić, że naukowcy zamiast publikować, niech sprzedają na lewo swoje wyniki...
A przecież wyniki należą do narodu, który sfinansował badania. Nie są własnością wąskiej grupy ludzi.
To samo dotyczy publikacji. Nadal działać mogą czasopisma, które będą nadawać IF konkretnym publikacjom, które tak czy owak będą dostępne dla wszystkich.


Teraz naukowcy moga publikowac gdzie chca, w darmowych czy w platnych czasopismach, ba nawet czasami musza placic za to ze ich prace przyjeto do druku, a czasami to czasopisma placa naukowcom zeby ci cos dla nich napisali.
I to będzie działać nadal. Oprócz zdeponowania publikacji na serwerze, uczony będzie mógł zapłacić, by jego działo opublikowało Nature...
Ewentualnie Nature może zapłacić komuś za prawo druku...

I to jest normalne.
To jest nienormalne, że ja płacę podatki na badania naukowe, a potem nie mam do nich praw.
To jest skandal i przekręt. Farsa a nie nauka.

No ale fakt z drugiej strony skoro panstwo placi, mzoe wymagac zeby publikowac za darmo w internecie.
Nie tylko może, ale MUSI wymagać. To jest tak oczywiste, że dziwię się, że bronisz starego systemu...
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Inicjatywa

Post#14 » 10 lut 2007, sob, 02:08

Witam po przerwie!

Jak pomyslałem, tak i zrobiłem po dyskusjach z róznymi ludźmi.
Stworzyłem podwaliny projektu (organizacji), który nazwałem SCIDOME (od słów gmach nauki), a który umieściłem pod adresem www.scidome.org

Zapraszam chętnych do skorzystania z okazji i do wyrażenia swego poparcia oraz do pomocy przy tworzeniu angielskiej wersji serwisu.
W tej chwili jedynie wersja polska ma pełne wypełnienie. Jedyną rzeczą, której brakuje jest forum, ale ten element zostanie uruchomiony, gdy zbierze się grupa osób, które dyskutować by chciały.
Ewentualnie dyskusję po polsku możemy prowadzić na razie tutaj :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#15 » 08 wrz 2007, sob, 18:02

Ja ze swojej strony jestem za oczywiście, bardzo często korzystam z preprintów zamieszczanych na http://www.arxiv.org/. Serdecznie polecam, niestety nie ma tam działu chemii, nie wiem dlaczego?

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#16 » 09 wrz 2007, ndz, 01:25

Tak, tak - jest wiele stron, gdzie można za darmo poczytać publikacje.

Dlatego nie chodzi mi o stworzenie nowego takiego portalu, ale o zmianę prawa w USA i UE, gdzie obywatele płacą za badania, a nie mają do nich dostępu.
Monopol na wyniki tych badań mają korporacje zawodowe lub prywatne firmy wydawnicze.
Tak nie może być.

Dlatego zachęcam do przyłączenia się do projektu (głównie chodzi o tłumaczenie na angielski oraz propagowanie idei wśród przyjaciół).
W kupie siła!
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Wróć do „Różne pozostałe tematy naukowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron