warto przeczytac

Dyskusje na tematy: interdyscyplinarne (z pogranicza nauki), dot. innych nauk, nowych nauk i nauk alternatywnych
Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

warto przeczytac

Post#1 » 22 sie 2005, pn, 12:35


antjasz
Posty: 2
Kontaktowanie:

Post#2 » 23 sie 2005, wt, 14:25

To prawa, ale to chyba kwestia menalności "starej kadry", która boi się wychylać z czymś nowym..

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#3 » 07 paź 2005, pt, 16:28

Cóż ja bym wolał opublikować coś w Communications in Mathematical Physics. A co do wyjazdu to pewnie jeśli będzie taka możliwość to od razu na stałe za granice uciekam, na co mam tu czekać? Na nędzne zarobki na uczelni...?

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Warunki płacowe na uczelniach

Post#4 » 07 paź 2005, pt, 17:19

Wydaje się, że nie tylko niskie płace są odstraszające na polskich uczelniach.
Ważnym czynnikiem jest też zła organizacja wykorzystania środków budżetowych, które są (nie bójmy się tego słowa) marnotrawione.
Uczelnie mają sztywny system płac nie pozwalający na negocjowanie płacy z najlepszymi absolwentami i rokującymi doktorami.
Uczelnia to najczęściej zlepek chaotycznych zespolików badawczych.
Brak jest konkretnych projektów badawczych robionych wspólnie przez dużą część kadry.
U nas każdy sobie rzepkę skrobie.
Zarządzanie nauką wpadło w ręce naukowców zamiast menadżerów i stąd wielu naukowców zamiast poświęcić się badaniom robi "karierę" na uczelni (prodziekan, dziekan, prorektor, rektor, KBN itd.).
Uczelnią powinien zarządzać menadżer a senat powienien wypowiadać się tylko w sprawach naukowych.
Doktoranci odczuwają walkę polityczną między profesorami na własnej skórze, bo doktorant zawsze jest widziany przez pryzmat swego promotora, jest jakby częścią jego haremu...
Zamiast patrzeć na doktoranta, przy przyznawaniu stypendiów komisja patrzy się ile dany promotor ma juz doktorantów ze stypendium. Jeżeli promotor ma już spory harem, to nowy doktorant (nawet geniusz) ma małe szanse na stypendium.
Często gęsto atmosfera pracy również nie jest przyjazna, a doktorant to też człowiek i potrzebuje ludzkich warunków pracy...

Co do oceny prac naukowych, to popełniono błąd wybierając system Impact Factor, bo ma on wiele wad i praca często cytowana może być po prostu nędzna, a inna opublikowana w słabym czasopiśmie może mieć większą wartość dla nauki.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#5 » 07 paź 2005, pt, 17:28

To prawda z tymi stypendiami na stu. doktoranckich. U mnie na instytucie jest to średnia kolo 1000 zł na miesiąc, jak tu przeżyć jeśli masz się sam utrzymać np we Wrocławiu nie mieszkając tam na stałe... To fakt nie dość że mamy naprawdę małe dotacje na naukę to jeszcze często są marnotrawione...

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Stypendium 1000 zł

Post#6 » 07 paź 2005, pt, 20:18

Sądzę, że 1000 zł stypendium to nie jest jeszcze tak najgorzej, bo na Uniwersytecie płacą podobnież tylko ok. 600 zł...

Ale ludzie są chętni czasem robić doktorat bez stypendium, pracując gdzieś na swoje studia doktoranckie.
Ale liczy się przede wszystkim środowisko pracy. Gdy doktorant jest "męczony" i wykonuje bezużyteczne prace, ale poporostu za te marne stypendium jest prawie niewolnikiem na uczelni, gdzie musi prowadzić zajęcia ze studentami, chodzić na własne zajęcia, uczyć się języka i jeszcze z powodzeniem prowadzić badania i pisać publikacje...
Oczywiście są ludzie silni, którzy potrafią przez to przejść, ale o ileże lepiej wydane by były pieniądze na studia doktoranckie, gdyby prace badawcze miały priorytet?
No i w tym całym chorym systemie jeszcze często dobijająca jest ta cała uczelniana polityka i walki o stołki...
Jeżeli Deymos robisz doktorat w instytucie PANowskim to jest Ci o tyle lepiej, że nie masz dydatkyki, choć osobiście uważam, że w jakimś symbolicznym wymiarze daje ona dużo dobrego, gdyż konieczność wytłumaczenia problemów naukowych studentom sprawia, że doktorant porządkuje swoją wiedzę...
Poza tym nie ma nauki bez procesu przekazywania wiedzy następnym pokoleniom, a warto ten proces zacząć jak najwcześniej. Jednak nie może to być tak jak to jest dzisiaj, gdzie uczelnie zwiększyły pensum doktorantom do maximum, byle tylko mieć darmowego pracownika.
We wszystkim potrzebny jest rozsądek...
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#7 » 07 paź 2005, pt, 21:07

Nie, ja jestem na Fizyce Teoretycznej UWr i do doktoranckich mam jeszcze 1 roczek. Ale się dowiaduje już jakie są warunki u nas. A powiem ci ze jako student dostawałem więcej stypendium ministerialnego bo dawali mi 1300 zł na miesiąc. Mam nadzieje że znów dadzą na ostatni rok to troch odłożę na doktorat :)

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Fizyka teoretyczna Wrocław

Post#8 » 08 paź 2005, sob, 04:42

Ha, to pozdrawiam gorąco, bo choć sam skończyłem chemię na Politechnice Wrocławskiej, to coś mnie naszło by zacząć studia z fizyki i nawet studiowałem parę tygodni u Was :D
Powiem, że bardzo mi się podobało :)
Szczególnie, że część rzeczy znałem już z zajęć z Politechniki i nawet szło mi nie najgorzej :)
No ale jakoś plany były inne i w końcu zrezygnowałem, choć trochę żałuję... może kiedyś jeszcze coś mnie podkusi by jakoś się zbliżyć do fizyki...

W każdym razie pozdrawiam. :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#9 » 08 paź 2005, sob, 12:28

Na fizykę nigdy nie jest za późno :D hehe.

waldemar.m
Posty: 270

Niskoenergetyczne Chemiczne Reakcje Atomowe

Post#10 » 23 sie 2007, czw, 21:37

Wydaje mi się, że ktoś odniesie korzyść zaglądając na stronicę:

http://absolwent.pwr.wroc.pl/forum/index.php?board=6.0

Wróć do „Różne pozostałe tematy naukowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron