NChRA

Technika, technologia, inżynieria, rzemiosło, medycyna itp.
Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#46 » 02 sty 2008, śr, 23:00

Nie, no rosyjska nauka od dawna dobrze stoi. Mały zastój był w latach 90-tych, gdy brakowało finansowania, ale ogólnie, to fizyka rosyjska jest na wysokim poziomie.
Teraz, gdy odżyly mocarstwowe aspiracje Rosji, z pewnością ogromne środki idą na rozwój nauki.

Natomiast problemem jest skorelowanie doniesień z prasy o amerykańskich i rosyjskich osiągnięciach, w odniesieniu do rewelacji Pana Waldemara.
Jeszcze raz powtarzam: ja nie mówię, że to kłamstwo. Problem w tym, że między rewelacjami P. Waldemara a mną brak jest osób lub instytucji, którym mógłbym zaufać. Gdyby uczeni z Tomska pojechali do Kijowa i byli świadkami eksperymentów P. Waldemara, to gdy potem napisałyby o tym media, to miałbym już prawie pewność, że zespół P. Waldemara rzeczywiście coś odkrył.
Dlatego czekam na coś więcej niż słowa. Na jakieś dowody, choćby pośrednie. Nobel z fizyki lub chemii również byłby niezłym dowodem :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

waldemar.m
Posty: 270

Post#47 » 03 sty 2008, czw, 00:43

alchemik pisze:Dlatego czekam na coś więcej niż słowa. Na jakieś dowody, choćby pośrednie. Nobel z fizyki lub chemii również byłby niezłym dowodem :)


Czekajcie! Cierpliwi zawsze bywają nagrodzeni.

Noqa
Posty: 100

Post#48 » 03 sty 2008, czw, 18:01

1. W pierwszym akapicie skarży się Pan, że informacje ma Pan tylko z mojej ręki, a w następnym pyta Pan o dalsze informacje. O czym to świadczy? O totalnym lenistwie i niechęci do zdobywania wiedzy.


Chce tylko wiarygodnych źródeł. Nic ponadto.

2. To dzięki tej właśnie rosyjskiej nauce amerykański projekt "Z-maszyna" ma szanse na dalszy rozwój, a Pan się wygłupia w jakieś durackie komentarze. Tym wystawia Pan świadectwo sobie, a nie rosyjskiej nauce.


Już nie raz było tak, że wielkie sensacje z Rosji okazywały się być zwykłymi kłamstwami. Może teraz jest lepiej.

3. Pod wskazanymi adresami może Pan znaleźć lokalizację tego projektu i nazwę tomskiego instytutu. Alchemik podał adres do tej stronicy Wikipedii z której może Pan trafić bezpośrednio do amerykańskiego Labolatorium.


Skoro sam tam gdzieś ich słowa o rosyjskim wynalazku, to prosze je zacytować czy lepiej - zalinkować.

Kto Panu broni napisać do amerykańskich uczonych i zapytać czy oni potwierdzają swoją współpracę z Rosjanami i czy rzeczywiście tak wysoko oceniają ich osiągnięcie w zakresie impulsowej elektroniki.


Ja mam się pytać? To pan przedstawia te rewelacje.


5. Oczywiście najmniej mnie interesuje jak zrobili swój transformator Rosjanie, gdyż to co oni zrobili nie osiąga nawet 10% tego co my robimy.


No, ale może Rosjanie pofatygowali się o jakieś dowody czy chciaż spójne wyjaśnienie, jak to zrobili.

waldemar.m
Posty: 270

Post#49 » 03 sty 2008, czw, 18:27

Noqa pisze:Skoro sam tam gdzieś ich słowa o rosyjskim wynalazku, to prosze je zacytować czy lepiej - zalinkować.
No, ale może Rosjanie pofatygowali się o jakieś dowody czy chciaż spójne wyjaśnienie, jak to zrobili.


W dniu 01.012008 o godz. 10:51 zamieściłem post, w którym podałem dwa linki. Ten drugi prowadzi do informacji, która składa się z 4 akapitów i właśnie ten czwarty zaczyna się od opinii amerykańskich uczonych.

Czy Pan naprawdę myśli, że Rosjanie są tak głupi jak myśli większość użytkowników polskich forumów?

Noqa
Posty: 100

Post#50 » 04 sty 2008, pt, 15:15

Ale czemu nie mogę zobaczyć wypowiedzi tych Amerykanów na stronie amerykańskiej? I fajnie byłoby, gdyby to nie byli "jacys naukowcy", tylko konkretne nazwiska.

waldemar.m
Posty: 270

Post#51 » 04 sty 2008, pt, 16:45

Noqa pisze:Ale czemu nie mogę zobaczyć wypowiedzi tych Amerykanów na stronie amerykańskiej? I fajnie byłoby, gdyby to nie byli "jacys naukowcy", tylko konkretne nazwiska.


Ja już raz na ten temat pisałem, ale dzisiaj powtórzę jeszcze raz:

Bo jest Pan po prostu leniem, któremu nie chce się myśleć, uczyć i poznawać nowe. Na dodatek, jedyne co Pan naprawdę umie i lubi to obrażać ludzi.
Ja nie sprawdzałem tej informacji na stronie amerykańskiej, gdyż dla mnie informacja zamieszczona na stronie Toskiego Instytutu jest bardziej wiarygodna, ale sprowokowany przez Pana w ciągu dosłownie 2-3 minut znalazłem tą informację u Amerykanów. Z NAZWISKAMI.

http://www.sandia.gov/news/resources/re ... pulse.html

Na wszelki wypadek informuję, że może Pan skorzystać z telefonu lub e-mail i jeszcze raz potwierdzić tą informację. Znam ich kulturę informowania (odbywałem inżynierskie staże w USA) i wiem, że z zadowoleniem odpowiedzą na Pańskie pytania i przyślą Panu materiały o Projekcie Z-machine.

Ważne: na tej samej stronie jest link do filmu o symulacji tego procesu.

Noqa
Posty: 100

Post#52 » 04 sty 2008, pt, 17:47

Nie można tak było od razu?

Noqa
Posty: 100

Post#53 » 04 sty 2008, pt, 17:55

No dobra, to już rozumiem. Myślałem, że chodi o jakies osoby z twojego towarzystwa.

Tylko, co ta informacja ma do ciebie? Okazja do pochwalenia się, że my to robimy i jesteśmy lepsi?
Jak macie większe możliwości, to czemu artyku jest o niech, a nie o was?

waldemar.m
Posty: 270

Post#54 » 04 sty 2008, pt, 18:32

Noqa pisze:Nie można tak było od razu?


Pański następny post jest dowodem na to, że nie miało to najmniejszego znaczenia. Dla Pana nie ma znaczenia informacja. Dla Pana najważniejsza jest okazja do burdy.

waldemar.m
Posty: 270

Post#55 » 04 sty 2008, pt, 18:45

Noqa pisze:No dobra, to już rozumiem. Myślałem, że chodi o jakies osoby z twojego towarzystwa.

Tylko, co ta informacja ma do ciebie? Okazja do pochwalenia się, że my to robimy i jesteśmy lepsi?
Jak macie większe możliwości, to czemu artyku jest o niech, a nie o was?


Jednak mało Pan zrozumiał, mimo tej początkowej deklaracji.

1. Jeśli zechcę, to jutro będą to osoby z mojego towarzystwa. Pan naprawdę nie rozumie moich możliwości.

2. Ta informacja miała na celu przekonać użytkowników i gości tego Forum, że przekształcenia atomowe na drodze oddziaływania prądem to realność. Ci, którzy umieją pracować z prądem mogą takie przekształcenia robić w kuchni.

3. Amerykanie pracuję z tym rosyjskim Instytutem nie z miłości do Rosjan lub dlatego, że tak cenią rosyjską naukę. Rząd Stanów Zjednoczonych realizuje politykę nierozprzestrzeniania broni i materiałów jądrowych i w ramach tego programu finansuje ponad 170 projektów, dzięki którym rosyjscy uczeni mają na chleb i nie muszą pracować na rożne terrorystyczne organizacje. To samo dotyczy Ukrainy. Nie dotyczy tylko niezależnych badaczy, więc my w tym programie nie uczestniczymy.

4. Artykuły nie są o nas tylko dlatego, że nie przyjęliśmy warunków Amerykańskiego Rządu - pełne zabezpieczenie, amerykańskie obywatelstwo i finansowanie wszystkich naszych projektów w dowolnie wybranym przez nas laboratorium pod jednym warunkiem: wyjazd do USA i praca na ich terytorium.

Nie zgodziliśmy się. Jeśli chodzi o mnie prywatnie to jest to już moja druga odmowa. Pierwszy raz zaproponowali mi takie warunki już w 1979 roku!

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#56 » 06 sty 2008, ndz, 01:13

Ta maszyneria amerykańska czy syberyjska swym wyglądem budzi respekt i sugeruje naprawdę skrajne warunki eksperymentu.
Przecież ja od początku mogłem się zgodzić, że ludzie potrafią transmutować materię - w końcu w reaktorach termojądrowych wykonuje się przemianę wodoru w hel itd.
Jednak z tego co wiem, to są to wielkie i skomplikowane urządzenia wymagające wielkich energii i wielkich nakładów.
Oczywiście bilnas energetyczny reakcji termojądrowych jest podobno dodatni i ma w przyszłości być to zdrowe źródło energii.
Ale nie ulega wątpliwości, że tej technologii nie można sobie powtórzyć w domu...

No chyba, że dokonało się jakiegoś wielkiego odkrycia z zakresu fizyki.
Nie neguję możliwości, że w Kijowie ktoś odkrył coś przełomowego. Po prostu spokojnie czekam, aż to odkrycie zostanie zweryfikowane i upublicznione normalną drogą. Jeśli to nie nastąpi, będę w nie wątpił.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

waldemar.m
Posty: 270

Post#57 » 06 sty 2008, ndz, 01:49

alchemik pisze:Ale nie ulega wątpliwości, że tej technologii nie można sobie powtórzyć w domu...

Po prostu spokojnie czekam, aż to odkrycie zostanie zweryfikowane i upublicznione normalną drogą. Jeśli to nie nastąpi, będę w nie wątpił.


Z jednej strony pisze Pan, że spokojnie poczeka na weryfikację, a do tego czasu będzie Pan wątpił, a z drugiej, stwierdza Pan w imperatywnym stylu, że "nie ulega wątpliwości". Jak traktować te ewidentne sprzeczności?

Na temat skali i technicznych rozwiązań nie będę się rozpisywał - nie czas jeszcze. Tylko gwoli informacji mogę napisać, że model rzeczywiszego urządzenia dla prezentacji tego procesu nie zajmuje więcej niż pół metra kwadratowego, a cały obwód nie waży więcej niż 10 kg. Czekamy dalej!

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#58 » 06 sty 2008, ndz, 02:29

Wypowiadam się jako laik w sprawach fizyki.
Jeśli do tej pory wszelkie operacje atomowe trzeba było robić w wielkich i skomplikowanych maszyneriach, to "nie ulegało wątpliwości", że w takich maszynach będzie można jeszcze odkryć wiele ciekawych zjawisk i podrasować te maszyny, by produkowały wielkie ciśnienia i temperatury.

W tym przypadku słowa "nie ulega wątpliwości" dotyczą odczucia, to rodzaj metafory.
Bo przecież zawsze jest mozliwość odkrycia nowego zjawiska, które umozliwi zrobienie tego samego za pomocą np. szklanki i bateryjki.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

waldemar.m
Posty: 270

Post#59 » 06 sty 2008, ndz, 09:32

alchemik pisze:W tym przypadku słowa "nie ulega wątpliwości" dotyczą odczucia, to rodzaj metafory.


Jeśli już się zdecydowałem zwrócić Panu uwagę na pewną sprzeczność w Pańskiej wypowiedzi, to tylko z sympatii do Pana, a nie w celu ironizowania.

Zamiast odpowiedzieć krótko "Przepraszam. Zagalopowałem się." napisał Pan cały post zadaniem którego jest spowodowanie, żebym poddał się presji Pańskiej elastycznej "logiki" i wmówił sobie, że być może to co Panu się nieszczęśliwie wypsknęło to metafora.

Proszę już raz zrozumieć: ja czarne nazywam czarnym, a nie "ciałem, które odbija zbyt mało światła, żeby je można było nazwać szarym".

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#60 » 06 sty 2008, ndz, 18:16

Nie do końca się chyba rozumiemy, bo użyłem takiego nienaukowego języka.
Powinienem napisać: "od dawna robiono reakcje termojądrowe w wielkich i skomplikowanych maszynach, więc nie dziwiłoby mnie, że w takiej maszynie dokonano kolejnego odkrycia; dziwi natomiast i budzi wątpliwości odkrycie takich samych możliwości w zwykłej szklance".

Czasem człowiekowi myśli źle przeleją się na papier i stąd problem. A ja nie ironizowałem i wcale nie podejrzewalem, że Pan to robi.
Po prostu wyrażam opinie laika, któremu wydaje się, że wielkie odkrycia można dokonać tylko w wielkich maszynach.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

waldemar.m
Posty: 270

Post#61 » 06 sty 2008, ndz, 18:44

alchemik pisze:Powinienem napisać: "od dawna robiono reakcje termojądrowe w wielkich i skomplikowanych maszynach, więc nie dziwiłoby mnie, że w takiej maszynie dokonano kolejnego odkrycia; dziwi natomiast i budzi wątpliwości odkrycie takich samych możliwości w zwykłej szklance".


Tak! Gdyby Pan od razu tak napisał byłoby wszystko w porządku. ja specjalnie zwróciłem Panu na ten przypadek uwagę, gdyż często się Panu zdaża taka "wpadka", konsekwencje której ciągną się później przez kilkanaście postów wpływając na styl wymiany poglądów i odlekając użytkowników od sedna dyskusji.

Jaskrawym przykładem takiego swobodnego wypowiadania się były Pańskie wypowiedzi w wątku "Łamigłówka matematyczna". Dwa razy wypowiedział się Pan dokładnie na temat i do tego przekazując bardzo trafne spostrzeżenia na temat punktu, ale "ubrał" Pan te myśli w taki potok słów i zastrzeżeń, że jak to ja mówię "sam hindus nie doszedłby prawdy".

Człowiek, który postawił sobie za cel rozwinąć logitykę powinien starać się być jednoznaczny w słowach.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#62 » 06 sty 2008, ndz, 19:02

Ma Pan rację. Jednak z drugiej strony słowa nie chcą oddać tego co człowiek myśli.
Im bardziej skomplikowane odczucia chcemy przekazać, tym większa robi się z tego poezja zamiast wywodu naukowego...

No cóż, będę się starał być bardziej jednoznaczny, ale z góry przepraszam za wszelkie nieścisłości i dwuznaczności.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Wróć do „Pozostałe nauki i Technika”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron