Prędkość bliska światłu a masa (fizyka)

Zagadki i ciekawostki popularnonaukowe; pytania laików; fantastyka; "zwariowane" koncepcje; pomysły nie z tej ziemi...
Raven566
Posty: 9
Kontaktowanie:

Prędkość bliska światłu a masa (fizyka)

Post#1 » 25 sty 2007, czw, 22:53

Pewnego dnia wracalem ze szkoly i pomyslalem sobie. Einsteinowska teoria grawitacji mowi ze nadajac obiektowi predkosc bliska predkosci swiatla jego masa rosnie w nieskonczonosc. MYslac logicznie gdyby pozbawic obiekt grawitacji to waga tego obiektu rownala by sie zeru (np. na ksiezycu grawitacja jest duzo slabsza i obiekty waza duzo mniej)(a opor to juz mniejszy problem) i wtedy nadajac obiektowi jakas sile kinetyczna teoretycznie jego predkosc osiagnela by nieskonczonosc (czyli byla by natychmiastowa cos jak teleportacja) Kto wie moze tak dziala grawitacja. Hipotetyczna czastka grawiton ma mase rowna 0 i to by tlumaczylo jego natychmiastowe "dzialanie". Jak zrobic zeby na obiekt nie oddzialywala grawitacja? A no trzeba wytworzyc grawitacje o takiej samej wartosci ktora otacza obiekt... wirujaca rtec wytwarza grawitacje wystarczy tylko osiagnac wystarczajaco silna grawitacje.. (nie koniecznie tym sposobem)

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Masa a ciężar

Post#2 » 25 sty 2007, czw, 23:38

Nie jestem fizykiem, ale wydaje mi się, że pomyliłeś masę z ciężarem.
Masa istnieje niezależnie od grawitacji. Na przykład ciało o masie 1 kg, ma w kosmicznej próżni masę 1 kg, ale ciężar zerowy.

Tak więc obiekt rozpędzony do prędkości światła będzie miał zawsze nieskońoczną masę, choć jednoczesnie nie musi oddziaływać na to ciało żadna grawitacja (chyba, że własna).
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Raven566
Posty: 9
Kontaktowanie:

Post#3 » 26 sty 2007, pt, 00:41

Na wszystkie ciala we wszechswiecie oddzialywuje grawitacja nawet z galaktyk odleglych o miliony lat swietlnych zawsze wartosc jest powyzej zera np. 1 * 1/2 = 1/2; 1/2 * 1/2 = 1/4 i tak w nieskonczonosc. Wzor na pierwsza predkosc kosmiczna uwzglednia grawitacje jednak gdyby za grawitacje podstawic 0 to wynik rownalby sie 0 . Przytocze tu wypowiedzi na ten temat z innego forum.

Ktos: Z tego co wiem to nie ma (nikt nie odkrył) takich obiektów na które nie działa siła grawitacji. Oczywiście gdyby istniał taki obiekt to jego ciężar byłby równy zero, natomiast masa jako miara bezwładności ciała byłaby zależna od "oporu" jakie to ciało by wykazywało przeciwko zmianom ruchu, no i można byłoby ją wyznaczyć. Ale skoro tego nie ma to tylko spekulujemy.


Ja: czytalem ostatnio ze dyski zrobione z nadprzewodnika schlodzone do -233 stopni i krecace sie z predkoscia 5 000 obrotow na min obnizaja wartosc grawitacji obiektu znajdujacego sie nad nim o ok. 2 %. 2 dyski o 4% jednak badania nad tym trwaja... a co do oporu (powietrza) to mozna go pominac bo to mniejszy problem niz ten nad ktorym debatujemy, a podrugie trwaja prace nad torpedami ktore moga poruszac sie z taka sama predkoscia jak w powietrzu poniewaz wokol nich tworzy sie wielki babel dzieki czemu nei dziala sila oporu(wody). Pomysl tylko... Wiem ze powietrze to nei woda ale to juz mniejszy problem jak wspomnialem (mozna np wytworzyc proznie wokol statku)


Ktos: Tu grawitacja nie ma znaczenia, bo masa ciała nie zależy od grawitacji, jest jedynie miarą bezwładności ciała, czyli np. gdzieś daleko od wszystkich galaktyk tak samo trudno jest zmienić kierunek ruchu 100 tonowego kamienia jak i w pobliżu ziemi (jeśli nie ma oporów ruchu)
Jeśli chodzi o pojęcie ciężaru i masy to w fizyce rozróżnia się je.
Ciężar to siła z jaką źródło grawitacji działa na dane ciało a masa jak wyżej napisałem (np. twój ciężar na Księżycu jest 6 razy mniejszy niż na Ziemi, a masa ta sama)


Ja:
Jak wyzej ciezar bedzie rowny zeru, a sily oporu to mniejszy problem..


Ktos: Działa siła grawitacji skierowana do środka Ziemi.
We wzorze o którym piszesz jest duże G a nie małe g. Duże G to stała grawitacji, a nie przyspieszenie ziemskie o którym (chyba?) piszesz. Jej wartość (znajdziesz w tablicach) jest stała i nie zależy od tego czy jesteśmy na ziemi czy gdzieś indziej w kosmosie.


Ja: Jezeli pozbawisz obiekt grawitacji to pozbawisz go grawitacji ziemskiej czyli G


Ktos: Wracając do pierwszej Twojej myśli czyli rozpędzania bezmasowych obiektów, to w pewnym sensie tak jest z fotonami. One nie mają masy spoczynkowej, a poruszają się w próżni tylko z prędkością światła, niezależnie jak mocno im "przykopiesz" tzn. jaką nadasz im energię. Fotony o bardzo małej energii to fale radiowe a o bardzo dużej to np. promienie X. Najlepiej się dowiesz jak poczytasz o tym, bo dużo by mówić.


Ja: Na nie tez dziala grawitacja...


Ja tez nie jestem fizykiem. Jestem uczniem liceum i trudno powiedziec nawet zebym sie uczyl czegos z fizyki ;d ale filmy robia swoje heh

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#4 » 26 sty 2007, pt, 01:44

Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Jak do równania 4x+1=5y+1 wstawisz, że x=0 i y=0 to wyjdzie prawda, ale co z tego?

Zadaj pytanie konkretne: jaki masz problem lub co Cię nurtuje. Bo to, że podstawienie w jakimś równaniu zera daje zero to jest zwykła matematyka - nic odkrywczego...
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Raven566
Posty: 9
Kontaktowanie:

Post#5 » 26 sty 2007, pt, 02:02

Skoro pierwsza predkosc kosmiczna = 0 ( wtedy druga tez = 0)to znaczy ze nadajac jakakolwiek energie kinetyczna obiektowi opusci on ziemie. Czyli teoretycznie wystarczy podmuch wiatru. A gdyby nie bylo sil oporu ta predkosc powinna byc nieskonczona.. Pytanie brzmi czy to mozliwe?

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Kura znosząca złote jajka

Post#6 » 27 sty 2007, sob, 04:42

Co ma prędkość kosmiczna do ruchu ciała?
Wydaje mi się, że gubisz się w swoim własnym przykładzie.
Przeskakujesz z jednego zjawiska na inne.
Zdecyduj się na to co Cię najbardziej interesuje.

Podam przykład jak komplikujesz pytanie:
Czy gdyby kura znosiła złote jajka, których prędkość wynosiłaby tyle co prędkość światła, to czy za jedno takie jajko (o nieskończoenj masie) można by było kupić drugą taką kurę?

Poza tym takie gdybanie na pewnych wzorach jest miałkie naukowo, bo jeśli założysz coś co nie istnieje, to owszem, będziesz mógł podmuchem wiatru przenieść się w przyszlość....
Do wielu równań i stałych można podłożyć nowe wartości i wyjdą ciekawe nowe światy. Gdyby tarcie było zerowe to nasz świat również wyglądałby inaczej, ale to wszystko było jest do przewidzenia.
Stąd najprostszqa odpowiedź na twoje pytanie może zabrzmieć: TAK. Ale pytanie co Tobie z takiej odpowiedzi? Czy to prowadzi gdzieś dalej?
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Raven566
Posty: 9
Kontaktowanie:

Post#7 » 27 sty 2007, sob, 12:44

Po pierwsze- nie gubie sie poniewaz wydaje mi sie ze cos ogranicza fotony do predkosci swiatla i jest to grawitacja. Dlaczego mialo by sie nei dac zwiekszyc predkosci? Logiczne jest to ze cos musi ta predkosc ograniczac bo w przeciwnym razie bylaby nieskonczona.
Po drugie mowimy o predkosciach rownych badz wiekszych od swiatla.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Prędkość kosmiczna

Post#8 » 28 sty 2007, ndz, 01:14

Skoro interesuje Cię prędkość fotonów, to co ma z tym wspólnego I prędkość kosmiczna? Chyba nie za bardzo rozumiesz pojęcie "prędkości kosmicznej". Zaglądnij sobie tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%99dk ... _kosmiczna
Aby opuścić Ziemię i wylecieć poza jej orbitę wystarczy prędkość (stała) nawet 1 mm/h. Prędkość kosmiczna jest pojęciem stosowanym w technice i kosmonautyce, a nie koniecznie fizyce teoretycznej.

Myślę, że popełniasz błąd myśląc o prędkości w formie takiej wartości liniowej.
Po prostu nasz wszechświat jest tak zbudowany, że w pewnym zakresie wydaje się, że niektóre wartości mają charakter zupełnie liniowy.
Jednak prawda jest bardziej trudna i skomplikowana i okazuje się, że nawet bez udziału grawitacji prędkość światła nie przekroczy 3*10^8 m/s.
Nasz wszechświat nie musi być tylko 3-wymiarowy, a pewne dodatkowe wymiary mogą być wymiarami cyklicznymi, co może powodować, że niektóre zjawiska w mikroświecie lub makroświecie mogą nie być do końca liniowe.
Mozna by rzec, że wymiar prędkości jest wymiarem skończonym i mimo, że wydaje się, że można tę prędkość przekroczyć, to takie myślenie jest błędne.


Oczywiście nie znamy wszystkich tajemnic wszechświata, więc wiele rzeczy jest jeszcze do odkrycia. Jednak ważne jest by umieć zadać to właściwe pytanie. Dobrze zadane pytanie to połowa sukcesu w drodze do odkrycia naukowego. Być może istnieje jakaś szansa na pokonanie bariery prędkości światła, ale ta szansa nie leży prawdopodobnie w manipulowaniu równaniami tylko w znalezieniu nowego równania lub nowych właściwości wszechświata...
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Raven566
Posty: 9
Kontaktowanie:

Post#9 » 30 sty 2007, wt, 01:26

Predkosc fotonow to tylko przyklad tak samo jak predkosc kosmiczna juz nie chce mi sie tego tlumaczyc. I powiedz mi skoro grawitacja zagina czasoprzestrzen to mozna ja tez zagiac jak kartke papieru i zblizyc do siebie dwa punkty (a i b) i teraz powiedz mi jaka predkosc bedzie posiadal obiekt po przekroczeniu punktu b z punktu a wzgledem 2 wymiaru...

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#10 » 01 lut 2007, czw, 03:48

A skąd wiesz, że ciało będzie lecieć "na skróty" a nie po tym zagięciu?
Skąd wiesz, że milimetr od Ciebie nie znajduje się punkt odległy o lata świetlne? Ale co z tego jeśli nie możesz do tego punktu dolecieć na skróty.

Tam gdzie grawitacja zagina czasoprzestrzeń, tam i nasz świat jest zagięty (i my sami).
Więc nie można sobie robić takich skrótów myślowych, że zaraz będziemy sobie coś zaginać i latać z większą prędkością od światła po linii prostej.
Poczytaj literaturę Science-Fiction - tam jest pełno tego typu pomysłów.
Problem w tym, że same zabawy w rozważania, że można by było... są już wyświechtane, a ludzkość nadal nie potrafi przekroczyć nawet 0,01c.

Ale oczywiście myśleć nie zaszkodzi, bo a nuż pomysły sprzed 100 lat okażą się dobrym kierunkiem w nauce.
Ale trzeba do tego podejść bardziej konstruktywnie, czyli nauczyć się fizyki i badać, liczyć, koncypować... :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Raven566
Posty: 9
Kontaktowanie:

Post#11 » 01 lut 2007, czw, 14:39

masz racje nie ma co fantazjowac wszystko musi byc potwierdzone faktami inaczej wszystko jest mozliwe :)

Godsmack
Posty: 5

Post#12 » 09 cze 2009, wt, 18:43

Raven566 pisze:masz racje nie ma co fantazjowac wszystko musi byc potwierdzone faktami inaczej wszystko jest mozliwe :)


O nie! Muszę się nie zgodzić. Einstein powiedział że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy zatem nie można zażarcie stosować się do rzeczy które powszechnie uważane są jako jedyne słuszne. Gdyby tak było, ludzkość nie mogła by się rozwijać, "bo przecież to jest niemożliwe".

Całkowicie zgadzam się z cytatem mojego mistrza Einsteina.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#13 » 15 cze 2009, pn, 03:37

Godsmack pisze:O nie! Muszę się nie zgodzić. Einstein powiedział że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy zatem nie można zażarcie stosować się do rzeczy które powszechnie uważane są jako jedyne słuszne. Gdyby tak było, ludzkość nie mogła by się rozwijać, "bo przecież to jest niemożliwe".

Całkowicie zgadzam się z cytatem mojego mistrza Einsteina.
Jak już pisałem, wyobraźnia i fantazja są bardzo ważne dla każdego odkrywcy. Ale żeby zamiast nowej powieści S-F powstała rzetelna teoria naukowa lub tym bardziej nowa maszyna lub metoda, potrzebna jest też wiedza. Nawet jeśli wiedza ta okazać się może przestarzała, to i tak nalezy ją poznać...

Sama fantazja nie zbuduje maszyny, choć może być impulsem dla kogoś mądrego. Verne wymyślił łodzie podowdne, ale nie umiał ich skonstruować - miał zbyt małą wiedzę inzynieryjno-mechaniczną oraz zbyt małe środki inwestycyjne.
Ale to nie znaczy, że Verne był niepożyteczny. Z pewnością zainspirował całe rzesze inzynierów i wynalazców, których praca wreszcie ziściła pomysł Verne'a.
Nowy wynalazek to najczęściej dzieło wiedzy i pracy, czasem również przypadku. Potrzebna jest jednak ta nuta wyobraźni i "szaleństwa" by w ogóle myśleć o obalaniu "dogmatów".
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Wróć do „Rozrywka intelektualna i paranaukowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron