Teoria dot. początków życia

Zagadki i ciekawostki popularnonaukowe; pytania laików; fantastyka; "zwariowane" koncepcje; pomysły nie z tej ziemi...

Ankieta: Czy przemawia do Ciebie moja teoria?

Tak!
0
Brak głosów
Hm. Coś w tym jest...
0
Brak głosów
Sam nie wiem...
0
Brak głosów
E... nie?
0
Brak głosów
W życiu nie czytałem takich pierdół!
0
Brak głosów
Liczba głosów: 0

Kolejarz
Posty: 1

Teoria dot. początków życia

Post#1 » 19 sie 2009, śr, 20:56

Witam. Mam 16 lat, interesuję się fizyką.
Od pewnego czasu głowiłem się nad problemem genezy życia na Ziemi. Czasem mówi się, że wyewoluowało z jakichś prostych białek czy aminokwasów. Ale te związki też musiały skądś się wziąć - skąd? W końcu wpadłem na taką odpowiedź - ktoś je musiał podłożyć. Ale w takim razie - kto, skoro w czasach PRZED tymi aminokwasami nie było żadnego życia? Jedyna przekonująca odpowiedź, na jaką wpadłem, brzmi: my sami, cofając się w czasie. Na pierwszy rzut oka może i wygląda to strasznie chaotycznie, ale już przechodzę do konkretów i wyjaśniam dokładniej, w czym rzecz.

Oto moja teoria:
Od początku Wszechświata na Ziemi nie istniało kompletnie ŻADNE życie, ani nawet żadne jego zalążki. W pewnym momencie (nazwijmy go punktem X) na Ziemi zostały podłożone odpowiednie związki chemiczne - białka, aminokwasy itp.
Przez lata wyewoluowało z nich życie; w końcu w drodze ewolucji pojawili się ludzie. Badając prehistorię swojej planety w końcu odkryją, z jakich dokładnie związków chemicznych powstało życie. Dojdą również do wniosku, iż nie mogły one powstać samoistnie, lecz ktoś je musiał podłożyć, i że tym kimś są oni sami.
Gdy będą na tak wysokim poziomie cywilizacji, że podróże w czasie będą możliwe - cofną się do tego momentu (punktu X), w którym zgodnie z ich badaniami powstało życie; zostawią tam odpowiednie związki chemiczne, po czym wrócą do swoich czasów.

Pytania, jakie najczęściej padały, gdy przedstawiałem mą teorię znajomym, to:
1. Skąd się wzięły te związki chemiczne? / Skąd się wzięli ci ludzie, którzy je podłożyli?
Otóż - związki chemiczne zostały podłożone przez ludzi, a oni sami przez miliardy lat wyewoluowali z tych związków, aż wreszcie osiągnęli taki poziom cywilizacji, by móc cofnąć się do punktu X i je podłożyć. Powstała swoista pętla czasowa, nie mająca początku.

2. W jakim celu ludzie cofną się w czasie i stworzą życie, skoro życie już JEST? A co, jeśli ludzie nie cofną się w czasie i nie podłożą tych związków? Rozpadną się nagle?
Otóż - mamy tu do czynienia z pewnym paradoksem czasowym. Skoro życie TERAZ istnieje, to znaczy, że ludzie z przyszłości istotnie je podłożyli. Jeżeliby tego nie zrobili - nie istnieliby, gdyż nie mieliby z czego wyewoluować.

Dziękuję za zapoznanie się z moją teorią. Czy ma ona jakąkolwiek wartość w świetle nauki, czy jest to po prostu czysta fantazja? :) A może istnieje już jakaś podobna teoria? Proszę o odpowiedzi.

Wróć do „Rozrywka intelektualna i paranaukowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron