Otwarcie przewodu doktorskiego a studia doktoranckie

Studia doktoranckie w kraju i za granicą, doktoranci i ich problemy
Doktorant
Posty: 2

Otwarcie przewodu doktorskiego a studia doktoranckie

Post#1 » 04 wrz 2006, pn, 09:31

Witam Forumowiczów.

Jestem jeszcze Asystentem na uczelni technicznej. 30.09.2006 r. kończy mi się umowa o zatrudnienie. Pod koniec czerwca Rada Wydziału podjęła decyzje o otwarciu mojego przewodu doktorskiego. W październiku br. ruszają Studia Doktoranckie. W związku z czym mam pytanie:

1. Czy można żądać, aby osoba z otwartym przewodem doktorskim przeszła na studia doktoranckie?

2. Jakie profity przysługują mi w tej sytuacji?

Dziękuje.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Studia doktoranckie

Post#2 » 04 wrz 2006, pn, 17:15

Tylko tracisz na przejściu na studia doktoranckie.
Tracisz:
- składki ZUS
- zaliczenie do emerytury
- wszelkie bonusy pracownicze
- możliwość zwolnienia się w dowolnym momencie bez konsekwencji

Zyskujesz (być może), że dostaniesz ciut większe stypendium.
Ale ogólnie to tylko tracisz, a jak nie zrobisz doktoratu, to uczelnie może nakazać Ci zwrot stypendium. Pensji nikt Ci nigdy oddawać nie będzie kazał...

Uczelnie wysysają z doktorantów ile tylko wlezie. To jest już prawie niewolnictwo, bo nawet nie wiadomo czy człowiek nie będzie musiał oddawać pieniędzy, bo jakiemuś promotorowi coś odbije...
Life is brutal.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
pofririon
Posty: 25

Post#3 » 05 wrz 2006, wt, 19:45

Ale kwiatki! Nigdy sie nie zastanawialem mad tym, co mi dadza, oprocz zaspokojenia wlasnych ambicji (?) studia doktoranckie w kraju. Wiem tyle, ze w Europie (do ktorej przeciez tez sie zaliczamy) studia doktoranckie sa forma "pracy", po ukonczeniu ktorej przysluguja wszystkie nalezne swiadczenia. Wielu moich kolegow zdecydowalo sie na studia doktoranckie tylko dlatego, ze nie mogli znalezc pracy, a to bylo jedno z najprostszych rozwiazan. Dlatego osobiscie jestem przeciw takiego typu produkcji "kadry naukowej". Co do autora postu- jak mozna zmusic kogos do robienia doktoratu! Chyba tylko niespelna rozumu rada naukowa!

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Ubezpieczenie zdrowotne

Post#4 » 05 wrz 2006, wt, 22:43

Być może coś się zmieniło w przepisach (w co wątpię), ale jedyne co można było dostać oprócz stypendium (o ile się je dostało), to mozliwość leczenia na podobnych zasadach jak student.
Ale ponieważ leczenie doktorantów, którzy skończyli 26 lat, obciąża uczelnię, więc panie z administracji zwykle pytają przed wydaniem książeczki, czy przypadkiem współmałżonek doktoranta nie jest gdzieś zatrudniony. Bo wtedy uczelnia się wypina i mówi, że doktorantowi przysługuje ochrona zdrowotna z ubezpieczenia współmałżonka.
Tak było jeszcze kilka lat temu.

Ogólnie, to doktorant w Polsce to prawie jak niewolnik, choć osobiście sądzę, że gdyby doktorant musiał przerwać swoje studia, a uczelnia upomniałaby się o zwrot stypendium, to taki doktorant mógłby pozwać uczelnię o zapłatę za wszystkie świadczenia na rzecz uczelni (pilnowanie egzaminów, pomoc przy organizacji rekrutacji i konferencji, dydaktyka itd.).
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#5 » 19 wrz 2006, wt, 12:08

Uczelnia zmusza do robienia doktoratu w jednym prostym celu: albo facet robisz doktorat i pracujesz labo zostajesz dalej magistrem i wylatujesz, to ma podniesc poziom kadry naukowej, przynajmniej teoretycznie. Magistrzy maja nie uczyc na uczlniach ale w szkolach.

Awatar użytkownika
Wundt
Posty: 9

Post#6 » 04 paź 2006, śr, 17:32

U mnie (Wydział Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego) jest jeszcze gorzej (przynajmniej tak mi się wydaje. Doktorant - uczestnik studiów doktoranckich, nie dość, że nie dostaje stypendium doktoranckiego, to w przypadku studentów niestacjonarnych, płaci 2500 na semestr. Dodatkowo studenci stacjonarni są zobowiązani do przepracowania 90 godzin dydaktycznych w roku. Podsumujmy:
1. Praca naukowa - przygotowywanie się do otwarcia przewodu
2. Praca dydaktyczna
3. Praca w zewnętrznej firmie, aby zdobyć pieniażki na np. książki

Ze swej strony UŚ proponuje 360 godzin wykładów, dostep do baz danych elektronicznych czasopism, dostęp do biblioteki uniwersyteckiej i dobre słowo promotora.

pozdrawiam szczęśliwych doktorantów innych uczelni

Jasmine
Posty: 14
Kontaktowanie:

Post#7 » 11 paź 2006, śr, 21:44

Taaaa.....doskonale Cię rozumiem...też UŚ...tyle, że ja dopiero zaczynam...i jedyne co na razie mam...to szczera nadzieja, że jednak skończę:)

Wróć do „Studia doktoranckie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron